Dziennik Gazeta Prawana logo

Dlaczego mam nienawidzić Putina?

9 kwietnia 2022, 11:52
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Władimir Putin
<p>Władimir Putin</p>/Shutterstock
Wojna w Ukrainie stała się w USA kolejnym tematem, w którym bardziej niż fakty i głosy ekspertów liczy się to, co uważa "nasza" strona.

Dzień przed rozpoczęciem rosyjskiej inwazji, gdy Biały Dom ogłosił pierwszy pakiet sankcji przeciwko kremlowskim elitom, gwiazdor ultrakonserwatywnej stacji Fox News Tucker Carlson zachęcił swoich widzów, by zadali sobie poważne pytanie: „Dlaczego tak naprawdę nienawidzę Putina?”. – ciągnął gospodarz „Tucker Carlson Tonight”. W domyśle: to nie przywódca na Kremlu ponosi winę za społeczne i gospodarcze bolączki Ameryki, odpowiadają za to lata rządów demokratów.

Zgromadzenie przez Rosję 175 tys. żołnierzy na granicy z Ukrainą i uznanie „niepodległości republik w Donbasie” gwiazdor Fox News nazwał „sporem granicznym”, za który Amerykanie srogo zapłacą na stacjach benzynowych. To w najbardziej optymistycznym scenariuszu. Przecież ekipa Bidena – przekonuje prezenter – prędzej narazi świat na konflikt nuklearny, niż zrezygnuje ze wspierania autorytarnego reżimu w Kijowie. Bo Ukraina nie jest demokratycznym państwem – to „wasal Departamentu Stanu”, „kolonia z marionetkowym rządem”, która aresztuje oponentów politycznych i likwiduje niezależne media. Nie jest zresztą tajemnicą, dlaczego Biden broni go tak nieustępliwie: oligarchowie znad Dniepru przelali na konta jego rodziny miliony dolarów.

Zdroworozsądkowy troll

Carlson żadnej z tych brawurowych tez nie poparł faktami, dokumentami czy relacjami wiarygodnych świadków. Nie przeanalizował sekwencji wydarzeń, które doprowadziły do rosyjskiej inwazji, nie osadził ich w szerszym kontekście politycznym i historycznym, nie zasięgnął opinii poważanych ekspertów. Ale nie na to co wieczór czeka ponad 3,6 mln widzów. Miliony ludzi na całym świecie śledzą klipy z programu Carlsona na YouTubie czy Twitterze nie dlatego, że rzetelnie informuje i starannie oddziela fakty od opinii. Oglądają je, bo prezenter jest dziś głównym frontmanem wojny kulturowej i jasno tłumaczy im, na kogo mają skierować swoje oburzenie i gniew. Jego marką są wielopiętrowe tyrady wygłaszane w tonie uświadamiającej pogadanki: mieszanina półprawd, insynuacji, oskarżeń i teorii spiskowych, która pozuje na zdroworozsądkową polemikę z utartymi mądrościami liberalnego mainstreamu. Carlson nie przekazuje informacji – on się nimi staje.

CZYTAJ WIĘCEJ W ELEKTRONICZNYM WYDANIU MAGAZYNU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj