Poważnie uszkodzony został warsztat fabryki, leżącej ok. 30 km na południowy zachód od Kijowa, oraz przylegający do niego budynek administracyjny. Popękały także szyby około 50 samochodów zaparkowanych na pobliskim parkingu. Nieco wcześniej rzecznik rosyjskiego ministerstwa obrony podał, że siły rosyjskie zniszczyły warsztat fabryki przy użyciu rakiety manewrującej Kalibr.

Reklama

Właściciel zakładu znajdującego się nieopodal fabryki powiedział AFP, że trafień było pięć, a jeden z jego pracowników został powalony na ziemię siłą wybuchu. - Moim zdaniem odpłacili nam za zniszczenie "Moskwy" - oznajmił, odnosząc się do zatopionego krążownika.

Robotnicy pracujący w pobliżu fabryki powiedzieli, że rosyjski atak nie spowodował żadnych ofiar w ludziach.

W czwartek wieczorem rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało, że krążownik "Moskwa" zatonął podczas holowania w warunkach sztormu.

Moskwa była flagowym okrętem Floty Czarnomorskiej i jednym z najważniejszych okrętów wojennych Rosji. - Tylko strata okrętu podwodnego zdolnego wystrzeliwać pociski balistyczne albo Kuzniecowa (jedynego lotniskowca Rosji) byłaby większym ciosem dla rosyjskiego morale i reputacji marynarki wojennej w rosyjskim społeczeństwie - ocenił w czwartek emerytowany kapitan amerykańskiej marynarki Carl Schuster, cytowany przez portal CNN.