"Dziesiątki rakiet wystrzelili Rosjanie w nasze terytoriom rano. Nadal wykorzystują terytorium Białorusi, mają wiele rakiet, łącznie ze starymi, przestarzałymi technologicznie" - napisał Jermak w komunikatorze Telegram.

Reklama

Ukraina bombardowana

"Nasze zadanie to wzmacnianie Sił Zbrojnych Ukrainy w odpowiedzi na to. I jesteśmy w stałym kontakcie z naszymi sojusznikami w sprawie broni" - dodał. Zaznaczył, że w tej kwestii ważna jest "szybkość i ilość".

"Mamy sukcesy w sprawie dostaw broni, ale nie zatrzymujemy się" - oznajmił.

Żytomierz pod ostrzałem

Reklama

Siły rosyjskie nad ranem w sobotę wystrzeliły ok. 30 rakiet w obwód żytomierski - informował wcześniej szef władz tego regionu w środkowej Ukrainie Witalij Buneczko. Według niego jeden żołnierz zginął i jeden został ranny.

"Dziś, tak jak pierwszego dnia pełnowymiarowej inwazji, od 4.15 rano wróg znowu przeprowadzał uderzenia rakietowe w obwód żytomierski" - napisał gubernator. Jak dodał, w terytorium obwodu wystrzelono około 30 rakiet.

Reklama

Według wstępnych informacji jeden wojskowy zginął i jeden został ranny. Doszło do nieznacznych uszkodzeń infrastruktury wojskowej - przekazał na Telegramie.

Jeszcze wcześniej mer miasta Serhij Suchomłyn informował o 24 rakietach.

Dziś rano obudziły nas głośne wybuchy. Do Żytomierza nic nie przyleciało, były ostrzelane wojskowe obiekty wokół miasta, rakiety wystrzelono z samolotów z terytorium Białorusi. Wystrzelono ich łącznie 24 - powiedział mer w nagraniu.

Urzędnik nie poinformował o ewentualnych poszkodowanych wskutek ataku. Zapewnił, że w samym Żytomierzu jest spokojnie. Miasto leży ok. 170 km od granicy z Białorusią.

Wywiad Ukrainy: Ostrzały z Białorusi wielką rosyjską prowokacją

Przeprowadzone z terytorium Białorusi ostrzały ukraińskiego terytorium to wielka prowokacja Rosji mająca na celu dalsze wciągnięcie Białorusi w wojnę przeciwko Ukrainie - oświadczył w sobotę wywiad wojskowy Ukrainy.

Nocą z piątku na sobotę na Ukrainę przeprowadzono zmasowany atak rakietowo-bombowy - czytamy w komunikacie Głównego Zarządu Wywiadu (HUR) Ministerstwa Obrony Ukrainy. Rosyjskie bombowce "działały" bezpośrednio z terytorium Białorusi. Według ukraińskiego wywiadu wykorzystano sześć samolotów Tu-22M3, które wystrzeliły 12 pocisków kierowanych Ch-22.

Pociski wystrzelono w okolicach miasta Petryków w pobliżu Mozyrza, ok. 50-60 km od granicy z Ukrainą. Bombowce wylatywały z lotniska Szajkowka w obwodzie kałuskim w Rosji, następnie przez obwody kałuski i smoleński wkraczały w białoruską przestrzeń powietrzną. Po wystrzeleniu rakiet maszyny wracały na lotnisko Szajkowka. Uderzano w obwody: kijowski, czernihowski, sumski.

"To pierwszy przypadek przeprowadzenia uderzenia lotniczego na Ukrainę bezpośrednio z terytorium Białorusi. Dzisiejszy ostrzał bezpośrednio związany z jest z próbami kremlowskich władz wciągnięcia Białorusi w wojnę na Ukrainie w charakterze bezpośredniego uczestnika" - pisze wywiad.

Dzień wcześniej HUR informował o przybyciu do Mozyrza rosyjskich grup dywersyjnych, planujących zamachy w mieście - wysadzanie budynków mieszkalnych, szkoły i szpitala. Według wywiadu możliwe prowokacje mogą być przedstawione jako odpowiedź Ukrainy na naloty.