Dziennik Gazeta Prawana logo

Dziennikarz: Ofiary zbrodni wojennych unikają zeznań, boją się zemsty Rosjan

23 lipca 2022, 09:31
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Ofiara rosyjskiego ataku
<p>Ofiara rosyjskiego ataku</p>/PAP Archiwalny
"Ofiary - szczególnie te pochodzące z rejonów graniczących z Rosją - nie chcą opowiadać o tym, co ich spotkało; boją się, że Rosjanie wrócą i będą się mścić" – mówi PAP Mykoła Myrny, dziennikarz dokumentujący zbrodnie wojenne popełnione przez okupanta na Ukrainie.

Mykoła, dziennikarz broniącej praw człowieka organizacji ZMINA i nauczyciel języka niemieckiego, zajął się badaniem zbrodni wojennych wkrótce po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainie. – mówi PAP.

Doświadczenie z Krymu

ZMINA wchodzi w skład Koalicji 5 rano – grupy 29 organizacji, której nazwa odnosi się do godziny rozpoczęcia 24 lutego rosyjskiej agresji. – wspomina dyrektorka ZMINY Tetiana Pechonczyk.

Wielu członków Koalicji zdobywało doświadczenie badając zbrodnie popełniane w trakcie trwającej od 2014 roku wojny na wschodzie Ukrainy i na okupowanym przez Rosję Krymie. Dzięki temu – jak mówią jej członkowie – kanały komunikacji, kontakty i metody współpracy z instytucjami były już ustanowione i sprawdzone. Głównymi zadaniami Koalicji są: dokumentacja zbrodni wojennych, informowanie o nich, udzielanie pomocy prawnej ofiarom i wspieranie rozwoju krajowego ustawodawstwa.

– tłumaczy Pechonczyk.

Mozolne zbieranie danych

Jednym z pracujących w terenie członków Koalicji 5 rano jest Mykoła Myrny. Mówiąc o metodologii swojej pracy podkreśla, że większość badanych przez niego przypadków znajduje w internecie. – tłumaczy. – dodaje.

Mykoła skupia się na położonym na północnym-wschodzie Ukrainy obwodzie sumskim – stamtąd pochodzi i znajomość regionu wykorzystuje w swej pracy. - wyjaśnia.

– dodaje.

Najcięższe przypadki zbrodni

Jedną ze zbrodni wojennych, którymi po 24 lutym zajęła się ZMINA, było porwanie 33 kierowców przewożących pomoc humanitarną do oblężonego przez Rosjan Mariupola. – wyjaśnia Pechonczyk. - dodaje. 32 kierowców zostało już zwolnionych.

Mówiąc o najcięższych przypadkach, z którymi mógłby się zmierzyć w obecnej pracy, Mykoła przywołuje tortury i gwałty. – przyznaje.

– dodaje.

– przyznaje Mykoła.

Problemy ukraińskiego prawa

Na problemy ukraińskiego prawa szczególną uwagę zwraca Pechonczyk. – mówi.

- dodaje.

Chociaż Ukraina poddała się jurysdykcji MTK w roku 2015, kraj ten do dziś nie ratyfikował statutu rzymskiego umożliwiającego pełnoprawne członkostwo w Trybunale. – zauważa rozmówczyni PAP. – dodaje.

– wskazuje Pechonczyk.

Według danych ukraińskiej prokuratury generalnej w kraju zarejestrowano dotąd ponad 36 tys. zbrodni wojennych popełnionych przez Rosjan po 24 lutego.

– ocenia rozmówczyni PAP.

Z Kijowa Jakub Bawołek

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj