Dziennik Gazeta Prawana logo

Inwazja Rosji na Ukrainę z Białorusi? ISW ostrzega przed najbardziej niebezpiecznym scenariuszem

21 grudnia 2022, 09:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
ukraińscy wojskowi
<p>Ukraińscy wojskowi naprawiają swój bezzałogowy statek powietrzny po trudnej misji rozpoznawczej w Donbasie</p>/PAP
Wtorkowa wizyta prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego na froncie, w atakowanym przez wojska rosyjskie Bachmucie, osłabia wysiłki Kremla, by prezentować Władimira Putina jako przywódcę aktywnie zaangażowanego w działania wojenne - ocenia amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW).

Podczas gdy Zełenski w 300. dniu inwazji Rosji przeciwko Ukrainie nieoczekiwanie pojawił się na odcinku frontu, gdzie toczą się intensywne walki, Putin odznaczał urzędników kremlowskich i przedstawicieli administracji okupacyjnej na zajętych przez Rosję terenach Ukrainy. Decyzja o wręczeniu odznaczeń osobom z własnego kręgu, nie zaangażowanym bezpośrednio w walki na froncie, kontrastuje z wizytą Zełenskiego w Bachmucie i wywołała już krytykę pod adresem Putina wśród rosyjskich twardogłowych zwolenników wojny - zwracają uwagę analitycy.

Pobyt prezydenta Ukrainy w Bachmucie "przyćmił wysiłki Putina, by wyrobić sobie renomę dowódcy czasu wojny i sprawiła, że operacja informacyjna Putina znalazła się w kłopotliwych warunkach" - ocenia ISW.

Amerykański ośrodek zwraca też uwagę na sytuację na Białorusi i ostrzeżenia wojskowych ukraińskich, że obecność tam wojsk rosyjskich stanowi wystarczający potencjał, by stworzyć zagrożenie dla Ukrainy.

- czytamy w analizie. Przy tym, mimo tych sygnałów nie wydaje się bardzo prawdopodobne - zdaniem ośrodka - by do takiej inwazji doszło w najbliższym czasie.

ISW komentuje też wypowiedź Alaksandra Łukaszenki, który poinformował, że Białoruś otrzymała od Rosji systemy rakietowe S-400 i Iskander. Wcześniej, w 2020 roku, Łukaszenka nie zgodził się na to, by systemy te działały na Białorusi. "Łukaszenka zapewne odciąga przychylenie się do istotniejszych żądań Putina - jak zaangażowanie armii białoruskiej do wspólnej inwazji na Ukrainę - idąc na mniejsze ustępstwa, które latami blokował" - podsumowuje amerykański think tank.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj