Od niedawna siły agresora przeprowadzają więcej ataków z powietrza. Ostrzały dokonywane z różnych kierunków są wymierzone w centra dowodzenia w Kijowie oraz inne ważne lokalizacje. Paradoksalnie, te próby Kremla mogą jednak działać na korzyść Ukrainy, bowiem Rosja szybko wyczerpuje swój arsenał precyzyjnych pocisków - zauważyli informatorzy CNN.
Rosja wystrzeliła rakiety
We wtorek w godzinach porannych naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy generał Wałerij Załużny powiadomił, że ubiegłej nocy ukraińskie siły obrony powietrznej zniszczyły 18 rosyjskich rakiet różnego typu, w tym sześć hipersonicznych pocisków manewrujących Kindżał. Jak podkreślono, zneutralizowane zostały wszystkie cele wroga wystrzelone w kierunku Ukrainy.
Rosyjski atak lotniczy na Kijów w nocy z poniedziałku na wtorek - już ósmy w maju - był dużym wyzwaniem, gdyż z różnych kierunków wystrzelono drony, a także rakiety manewrujące i prawdopodobnie balistyczne. To było coś wyjątkowego pod względem intensywności - maksymalna liczba pocisków atakujących w rekordowo krótkim czasie - przyznał we wtorek szef administracji wojskowej Kijowa Serhij Popko.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.