Rosyjska komisja wyborcza odrzuciła kandydaturę Borysa Nadieżdina w wyborach prezydenckich, które odbędą się w przyszłym miesiącu.
Antywojenny kandydat odrzucony
Nadieżdin był krytyczny wobec prowadzonej przez Władimira Putina wojny na Ukrainie na pełną skalę, a w Rosji tolerowano niewiele głosów sprzeciwu.
Próbował on zakwestionować twierdzenia komisji wyborczej, że ponad 15% podpisów, które złożył wraz ze swoim wnioskiem, było wadliwych.
Jego kandydatura została jednak odrzucona.
"Złożę apelację"
Odmawiając poddania się, Nadieżdin powiedział w mediach społecznościowych, że zaskarży decyzję do Sądu Najwyższego Rosji.
Zebrałem ponad 200 000 podpisów w całej Rosji. Zbiórkę przeprowadziliśmy otwarcie i uczciwie - napisał.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.