Jak podał portal Tercera, ciało Kuzminowa znaleziono we wtorek rano. Miał on ukrywać się w Hiszpanii, podając się za obywatela Ukrainy.

Wcześniej lokalne media podały informację o znalezieniu zwłok 33-letniego mężczyzny, zabitego z broni palnej.

Reklama

Z dotychczasowych ustaleń śledztwa wynika, że Kuzminow został zaatakowany na ulicy, gdzie dwóch sprawców oddało w jego kierunku około sześciu strzałów. Przed atakiem mężczyzna próbował uciekać.

Funkcjonariusze żandarmerii (Guardia Civil) znaleźli już biały samochód osobowy, z którego korzystali mordercy. Pojazd po zabójstwie został przez napastników porzucony w gminie El Campello, 18 km od miejsca zbrodni, a następnie podpalony.

Portal Tercera podał, że Kuzminow nie był łatwym lokatorem, a jego hiszpańscy sąsiedzi mieli skarżyć się na jego zachowanie. Źródło w hiszpańskiej żandarmerii podało, że Rosjanin miał mieć problemy z alkoholem i narkotykami, a także “zachowywać się głośno”.

Ucieczka z Rosji

9 sierpnia kapitan Kuzminow wraz z dwoma członkami załogi swojego helikoptera wyleciał z lotniska wojskowego w Kursku w ramach oficjalnie zaplanowanego zadania. Po wylądowaniu w obwodzie charkowskim pilot został przejęty przez ukraińską armię. Kuzminow otrzymał gwarancje bezpieczeństwa i propozycję pozostania na Ukrainie. Wcześniej do tego kraju przyjechali jego rodzice.

Wywiad ukraiński potwierdził w poniedziałek śmierć Kuzminowa w Hiszpanii.