Dziennik Gazeta Prawana logo

Pokerowa strategia Macrona? Ekspert: Trzeba zachować strategiczną dwuznaczność

27 lutego 2024, 19:04
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Emmanuel Macron
Emmanuel Macron mówił o ewentualnym wysłaniu zachodnich wojsk na Ukrainę. Do jego słów odniósł się ekspert/Shutterstock
Jak ocenił pułkownik Michel Goya, historyk i konsultant wojskowy kanału LCI, "słowa prezydenta Francji Emmanuela Macrona o ewentualnym wysłaniu zachodnich wojsk na Ukrainę to pokerowa strategia". Jego zdaniem miała ona na celu przejęcie inicjatywy.

- Do tej pory to Rosja zawsze miała inicjatywę - zauważył Goya. Jego zdaniem to zawsze Zachód musiał reagować na posunięcia Kremla. - Kraje europejskie przyjmują na siebie odpowiedzialność w celu wygrania wojny o Ukrainę i pokonania Rosji - dodaje.

Według niego wysłanie wojsk na Ukrainę niekoniecznie oznaczałoby bezpośrednią wojnę z Rosją. - Próg otwartej wojny zostaje przekroczony, gdy dochodzi do walki, gdy przelewa się krew. Istnieją gradacje w użyciu sił zbrojnych. Walka jest tylko ostatnim etapem - podkreślił Goya.

"W kontekście konfrontacji z Rosją nie możemy niczego wykluczać"

Jak zauważył ekspert, obecność zachodnich żołnierzy może przybierać różny obraz, bez angażowania sił lądowych czy jednostek bojowych bezpośrednio w akcję. Może to być na przykład obecność doradców, instruktorów i specjalistów na tyłach linii frontu albo wsparcie w postaci sił powietrznych lub artylerii.

- W kontekście konfrontacji z Rosją nie możemy niczego wykluczać - stwierdził Goya. - Jeśli od samego początku konfliktu mówi się, że nie użyje się broni jądrowej, to pozbawia się ważnej karty w grze - dodał.

- Nie twierdzę, że to koniecznie dobra opcja, ale trzeba zachować strategiczną dwuznaczność i nie pozbawiać się karty, nawet jeśli niekoniecznie zamierzasz jej użyć - ocenił historyk.

Bezpieczeństwo w Europie? Tak, po pokonaniu Rosji

Prezydent Francji powiedział w poniedziałek po spotkaniu głów państw i szefów rządów w Paryżu, że pokonanie Rosji jest niezbędne dla zagwarantowania bezpieczeństwa w Europie. Dodał, że nie należy wykluczać wysłania zachodnich wojsk lądowych na Ukrainę w przyszłości.

We wtorek minister spraw zagranicznych Francji Stephane Sejourne sprecyzował, że niektóre z form pomocy Ukrainie mogą wymagać obecności zachodnich wojsk na terytorium tego kraju, ale "bez przekraczania progu militarnego zaangażowania".

Sejourne podkreślił, że chodzi o personel, który nie będzie realizował misji ofensywnych, a jedynie misje wspierające na przykład w zakresie produkcji broni, rozminowywania czy zadań związanych z cyberbezpieczeństwem na terytorium Ukrainy. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj