Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosja mąci pod granicą NATO i Ukrainy. "Chcą wysłać 10 tys. żołnierzy"

4 czerwca 2025, 18:33
[aktualizacja 4 czerwca 2025, 18:44]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tiraspol,,Transnistria,/,Moldova,-,May,9,2017:,Soldiers,Marching
Rosja mąci pod granicą NATO i Ukrainy. "Chcą wysłać 10 tys. żołnierzy"/Shutterstock
Rosja chce rozmieścić 10 tys. żołnierzy w separatystycznym regionie Naddniestrza, który graniczy z Ukrainą. Dąży do zainstalowania w Mołdawii prorosyjskiego rządu, by to umożliwić – alarmuje premier Dorin Recean.

Póki co Moskwa ma w Naddniestrzu niewielki kontyngent wojskowy. Od 33 lat utrzymuje się tam stan "zamrożonego konfliktu", a region znajduje się pod kontrolą prokremlowskich separatystów. Ponieważ jednak Naddniestrze leży między Ukrainą a Mołdawią, w której u sterów jest proeuropejski rząd, Rosja obecnie nie ma możliwości przerzucenia tam dodatkowych sił.

asdad-38503223.jpg
Naddniestrze leży pomiędzy Mołdawią a Ukrainą/Domena publiczna

"To próba podważenia mołdawskiej demokracji"

Jednak premier Dorin Recean twierdzi w rozmowie z brytyjskim dziennikiem "Financial Times", że Rosja próbuje ingerować w zbliżające się wybory parlamentarne wyznaczone na wrzesień. Moskwa liczy na to, że bardziej przychylny jej rząd w Kiszynowie zezwoli na wysłanie większej ilości wojskowych do Naddniestrza.

  To poważna próba podważenia mołdawskiej demokracji – uważa Recean. Podkreślił, że jego rząd skupia się obecnie na procesie akcesyjnym do Unii Europejskiej.

10 tys. Rosjan pod granicą NATO i Ukrainy

Według premiera, Rosja prowadzi działania dezinformacyjne w internecie i nielegalnie przekazuje środki finansowe partiom politycznym i wyborcom. W 2024 r. miała wydać na te działania równowartość 1 proc. mołdawskiego PKB.

W październiku ubiegłego roku referendum ws. przystąpienia Mołdawii do UE zostało przejęte przy przewadze zaledwie 0,7 proc. głosów. I to mimo,  jak twierdzi rząd, potężnej operacji wpływu prowadzonej przez Rosję.

  Można sobie wyobrazić, co oznaczałoby 10tys. rosyjskich żołnierzy pod granicą południowo-zachodniej Ukrainy. A także tuż obok Rumunii, członka NATO – stwierdził Recean. Jak podaje „FT”, Kreml nie skomentował tych doniesień.

Obecnie w Naddniestrzu przebywa niewielki kontyngent Rosjan

Po wojnie o Naddniestrze w 1992 roku Rosja rozmieściła tam znaczną liczbę żołnierzy, wspierając secesję regionu od Mołdawii. Od tego czasu liczebność rosyjskich sił spadła –  dziś szacuje się je na około 1,5 tys. żołnierzy. Przy czym większość z nich stanowią miejscowi, a tylko niewielka część to wojskowi przysłani z Rosji.

– Obecnie ich siły w tym regionie mają znikome znaczenie. Ale jeśli prorosyjski rząd dopuści do zwiększenia obecności wojskowej, sytuacja może się diametralnie zmienić – ostrzega Recean. Wspomniał, że liczbę rosyjskich żołnierzy, którzy mają trafić do Naddniestrza, ustalił mołdawski wywiad. 

Większość rosyjskiego kontyngentu w Naddniestrzu pilnuje dużych magazynów broni z czasów ZSRR. Kiszyniów wielokrotnie wzywał do ich wycofania, uznając ich obecność za naruszenie suwerenności państwa.

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj