Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosjanie wkraczają do kolejnego obwodu! To zagrożenie dla donbaskiej twierdzy

12 czerwca 2025, 12:37
[aktualizacja 12 czerwca 2025, 13:46]
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
asdasd
Rosjanie wkraczają do kolejnego obwodu! To zagrożenie dla donbaskiej twierdzy/Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej
I stało się. Wojna wkracza do kolejnego obwodu Ukrainy – dniepropietrowskiego. Choć jeszcze oficjalnie Kijów tego przyznał, to analitycy wskazują, że oddziały armii Putina sforsowały granice regionu w co najmniej dwóch miejscach. Fiński analityk Emil Kastehelmi twierdzi, że rozwijanie natarcia na tym kierunku może pomóc Rosjanom w oblężeniu strategicznego Pokrowska.

W niedzielę rosyjskie kanały propagandowe ogłosiły, że żołnierze 90. Dywizji Czołgów przekroczyli granice obwodu donieckiego z dniepropietrowskim. Władze Ukrainy zaraz pospieszyły z dementi. 

Dzień później, w poniedziałek, analityk militarny "Bilda", Julian Roepcke, zaznaczył, że geolokalizowane nagrania rzeczywiście potwierdzają doniesienia Moskwy. Przynajmniej ich szpicy udało się przebić przez granicę obwodu dniepropietrowskiego kilometr na zachód od wsi Horichowe w obwodzie donieckim.

Tymczasem następne dni przyniosły nasilenie działań ofensywnych armii Putina. I osiągnęła ona granice obwodu dniepropietrowskiego w dwóch kolejnych punktach w rejonie miejscowości Nowopawliwka, 67 km na zachód od okupowanego Doniecka.

Rosjanie w obwodzie dniepropietrowskim. Dziesiątki szturmów dziennie

W ostatnich dniach ustalenia Ropeckego, co do sforsowania granicy obwodu dniepropietrowskiego w rejonie Horichowego, potwierdziły także inne ośrodki monitorujące linię frontu w Ukrainie na podstawie geolokalizowanych nagrań zamieszczanych w sieci jak amerykański Instytut Badań nad Wojną i ukraiński Deep State. 

Sytuacja militarna wokół Nowopawliwki
Sytuacja militarna wokół Nowopawliwki

Z ich ustaleń wynika, że Rosjanie atakują tam szerszym frontem, ale nie zdołali jeszcze wkroczyć głębiej do nowego regionu niż na kilkaset metrów, nie mówiąc o okopaniu się. Słowem – granica obwodów jest najpewniej tzw. "ziemią niczyją".

Tymczasem w środę Julian Ropecke podawał, że armia Putina opanowała całą Ołeksijiwskę, a także oskrzydliła ukraińskie linie obronne i przeniknęły granicę obwodu dniepropietrowskiego również na zachód od miejscowości Nowoukrajinka, około 10 km na południe od Nowopawliwki.

Co więcej, Rosjanie zajęli również miejscowość Nowomikołajiwka, jeszcze w obwodzie donieckim, około 7 km na wschód od Nowopawliwki. Tym samym od granicy nowego regionu administracyjnego Ukrainy dzielą ich metry.

Armia Putina bardzo intensywnie stara się powiększyć swój stan posiadania na tym odcinku frontu. Tylko w środę w rejonie Nowopawliwki przeprowadziła aż 46 szturmów – jedynie w okolicach Pokrowska była ich więcej.

Czemu Rosjanie zafiksowali się na tym odcinku frontu? Ekspert wyjaśnia

Emil Kastehelmi, analityk militarny z fińskiej grupy OSINT-owej Black Bird Group, uważa, że sukcesy Rosjan w rejonie Nowopawliwki, i dalej w obwodzie dniepropietrowskim, mogą zagrozić obrońcom Pokrowska – strategicznego miasta-twierdzy, hubu logistycznego wojsk ukraińskich operujących w obwodzie donieckim. Leży on raptem 27 km na wschód od Nowopawliwki.

Sytuacja militarna wokół Nowopawliwki
Sytuacja militarna wokół Nowopawliwki

Gdyby Rosjanie poszli tu dalej na zachód, mogliby rozszerzyć kleszcze oblężenia Pokrowska od południa. – To może oznaczać, że latem będą w stanie zagrozić ostatnim trasom zaopatrzeniowym do miasta w sposób, który uczyni sytuację ukraińskich jednostek jeszcze bardziej niebezpieczną – ocenił Kastehelmi w rozmowie z serwisem "Kyiv Independent".

Dodał, że dla Moskwy byłby to "sukces operacyjny", gdyby najpierw udało się poszerzyć zachodnie skrzydło oblężenia Pokrowska w kierunku obwodu dniepropetrowskiego, a następnie rozpocząć natarcie na północ, jednocześnie rozwijając działania ofensywne na wschodnim skrzydle. Podkreślił jednak, że rosyjskie wojska nie słyną z dobrej koordynacji ataków, nawet jeśli na papierze zadanie to wygląda na wykonalne.

"Jeśli Rosjanie wyczują słaby punkt, to spróbują w niego uderzyć"

Z kolei Jakub Janovsky – czeski analityk wojskowy, związany z blogiem Oryx – twierdzi w rozmowie z "Kyiv Independent", że przesunięcie rosyjskich sił o kilometr czy dwa w głąb obwodu dniepropetrowskiego najprawdopodobniej "nie zrobi żadnej różnicy" dla sytuacji obrońców Pokrowska.

– Ale jeśli (Rosjanie – red.) znajdą słaby punkt, całkiem możliwe, że spróbują w niego uderzyć – ostrzegł.

Dodał, że Rosjanie ograniczają ataki z wykorzystaniem wozów bojowych piechoty i czołgów. Coraz częściej szturmują pozycje Ukraińców w małych grupach, na quadach i motocyklach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj