Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska i kraje bałtyckie przygotowują się na najgorsze. "Pilna gotowość do wojny"

17 czerwca 2025, 09:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Putin
Polska i kraje bałtyckie przygotowują się na najgorsze. "Pilna gotowość do wojny"/ShutterStock
Kraje wschodniej flanki NATO aktualizują przepisy reagowania kryzysowego, organizują ćwiczenia szkoleniowe, inwestują w hełmy i kamizelki kuloodporne oraz przygotowują służbę zdrowia do działania w stanie wojny. - To nie jest kwestia, czy Rosja zaatakuje. To jest kwestia, kiedy - powiedział Ragnar Vaiknemets, zastępca dyrektora generalnego Estońskiej Rady Zdrowia, która nadzoruje przygotowanie na kryzysy od pandemii po wojnę.

Konflikt w Ukrainie zniszczył iluzję, że Europa jest zabezpieczona przed wojną. Kraje, które znajdowały się pod okupacją sowiecką, wiedzą aż za dobrze, jak szybko mogą przybyć rosyjskie wojska - czytamy w "Politico".

Mamy tu groźnych sąsiadów: Rosję i Białoruś - powiedział Daniel Naumovas, wiceminister zdrowia Litwy. Przesmyk suwalski jest uważany za jeden z najbardziej prawdopodobnych celów przyszłego ataku Rosji. To wąski pas terytorium Polski wokół Suwałk i Augustowa, który łączy Polskę z Litwą, Łotwą i Estonią. Jednocześnie oddziela należący do Rosji obwód królewiecki od Białorusi. W dużym uproszczeniu można założyć, że przesmyk suwalski to granica polsko-litewska.

Rosja zaatakuje w ciągu 5 lat?

Sekretarz generalny NATO Mark Rutte wezwał wszystkie kraje członkowskie do przeznaczenia większej ilości pieniędzy na własną obronę, ostrzegając w zeszłym tygodniu, że Rosja może być gotowa do użycia siły militarnej przeciwko NATO w ciągu pięciu lat. Dla krajów na wschodzie NATO gotowość do wojny nie jest opcjonalna - jest pilna - podkreśla "Politico".

Dlatego Polska podczas swojej rotacyjnej prezydencji w Radzie UE, której głównym tematem było bezpieczeństwo Europy, poruszyła kwestię m.in. bezpieczeństwa zdrowotnego w czasach konfliktu. Polacy i mieszkańcy krajów bałtyckich muszą przygotować się na najgorsze - podkreśla Agnese Valuliene, sekretarz stanu w łotewskim ministerstwie zdrowia.

"Rosja atakuje infrastrukturę cywilną"

Wiemy na pewno, że Rosja atakuje infrastrukturę cywilną i struktury energetyczne, a to oznacza, że ​​nie można mieć takich sytuacji, w których szpital nie działa, ponieważ występują problemy z elektrowniami - powiedział Vaiknemets. Wiele szpitali w Europie Wschodniej - relikty ery radzieckiej - jest szczególnie narażonych.

Mamy wysokie budynki, mamy duże budynki. Znajdują się w jednym kompleksie, w jednym obszarze - dodał Vaiknemets. Niewiele krajów UE jest krajami pierwszej linii. Dla nas ta kwestia jest bardziej istotna– powiedziała Katarzyna Kacperczyk, podsekretarz stanu w polskim ministerstwie zdrowia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj