Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosja gotowa do ataku na kraje NATO. Eksperci wskazali datę

10 czerwca 2025, 13:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Władimir Putin
Rosja gotowa do ataku na kraje NATO. Eksperci wskazali datę/East News
Zachodnie służby specjalne alarmują, że Rosja przygotowuje się do długotrwałej konfrontacji z NATO. Analitycy z Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) wskazują w raporcie, że Kreml może rozpocząć operacje wojskowe przeciwko krajom Sojuszu Północnoatlantyckiego jeszcze przed 2030 rokiem.

Sekretarz generalny NATO Mark Rutte podkreślił, że Rosja gwałtownie zwiększa swoje zdolności militarne. Szacuje się, że w 2025 roku Moskwa wyprodukuje około 1500 czołgów, 3000 pojazdów opancerzonych, a także 200 rakiet balistycznych Iskander. Rutte zaznaczył również, że Rosja intensyfikuje współpracę z Chinami, Koreą Północną i Iranem, a także odbudowuje swoje siły z wykorzystaniem technologii chińskich.

ISW: Rosja gotowa do ataku na kraje NATO jeszcze przed 2030 rokiem

Eksperci ISW podkreślają, że Rosja nie musi przywracać zdolności wojskowych do poziomu sprzed początku inwazji na Ukrainę, aby stanowić poważne zagrożenie dla NATO.

Już obecne siły Moskwy mogą wystarczyć do podjęcia działań ofensywnych, szczególnie w kontekście ich nowoczesnych technologii i taktyk. Analitycy think tanku ostrzegają, że możliwe jest rozpoczęcie operacji wojskowych przeciwko krajom Sojuszu jeszcze przed 2030 rokiem.

W marcu niemiecki wywiad poinformował, że Władimir Putin przygotowuje się do dużej wojny z NATO, planując działania na szeroką skalę. W kwietniu niemieckie media podały, że Bundeswehra planuje przeprowadzić we wrześniu 2025 roku szeroko zakrojone ćwiczenia symulujące reakcję na ewentualny atak Rosji na kraje NATO.

Ponadto fińska gazeta "Iltalehti" w grudniu 2024 roku ujawniła, że NATO uważa, iż Rosja ćwiczyła atak na Finlandię, kraje bałtyckie, a także Norwegię. Ponoć istnieją przesłanki, że Kreml nie zrezygnował z planów przeprowadzenia takiej operacji.

Viktor Orban wątpi w atak Rosji na kraje NATO. Premier Węgier mówi jasno

Viktor Orban twierdzi, że nie ma realnego zagrożenia militarnego ze strony Rosji dla krajów NATO. Szef węgierskiego rządu uważa, że Kreml nie jest nawet w stanie osiągnąć zamierzonych celów w Ukrainie. – Rosjanie są na to za słabi. Nie mogą nawet pokonać Ukrainy, więc nie mogą też tak naprawdę zaatakować NATO – powiedział.

Odpowiadając na inne pytanie zadane mu przez dziennikarzy, Orban stwierdził jednocześnie, że to Ukraina "przegrywa wojnę", w związku z czym prawdziwe negocjacje w kierunku jej zakończenia odbędą się bez jej udziału, między Rosją a Stanami Zjednoczonymi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj