Dziennik Gazeta Prawana logo

Seria uderzeń "Duchów" na Krymie! Zniszczyli sprzęt przeciwlotniczy za setki milionów

27 czerwca 2025, 12:19
[aktualizacja 27 czerwca 2025, 12:41]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
asd
Seria uderzeń "Duchów" na Krymie! Zniszczyli sprzęt przeciwlotniczy za setki milionów/Siły Zbrojne Ukrainy
"Duchy", specjalna jednostka wywiadu wojskowego Ukrainy (HUR), przeprowadziła udany nalot dronowy na okupowany Krym. Zniszczyła pięć komponentów najnowszego rosyjskiego systemu obrony przeciwlotniczej S-400 Triumf. Koszt jednej baterii takiego systemu jest wyceniany na ponad miliard dolarów.

Nagranie z akcji zostało opublikowane w czwartek wieczorem na kanale ukraińskiej armii w serwisie Youtube. Nie podano, kiedy dokładnie miała ona miejsce ani w którym rejonie Krymu.

Atak na Krymie. "Duchy" zniszczyły pięć celów   

Z nagrania wynika, że "Duchom" udało się trafić pięć celów:

dwa wielofunkcyjne radary 92N6E "Grave Stone". Według serwisu Radatutorial.eu „każdy z nich może wystrzelić łącznie 12 pocisków na sześć różnych celów na odległość do 400 km. Każdy pocisk jest wyposażony we własny czujnik radarowy i jest uwzględniany w pomiarze pozycji celu (Track via Missile)”; 

asd-38521090.jpg

dwa radary rozpoznawcze 91N6. Odpowiadają za wczesne wykrywanie celów. Zasięg wykrywania pocisków balistycznych, deklarowany przez Rosjan, wynosi do 230 km, celów aerodynamicznych – do 390 km, a celów typu "strategiczny bombowiec" – do 570 km;

asdas-38521120.jpg

jedną 5P85SM2, czyli wyrzutnię rakiet systemu S-400.

asdasd-38521125.jpg

"Bez nich system przeciwlotniczy nie działa". Rosjanie stracili miliony

"Radary są oczami systemu obrony przeciwlotniczej wroga. Bez nich systemy przeciwlotnicze stają się niezdolne do działania" – czytamy w komunikacie HUR. 

Trzeba dodać, że jedna bateria systemu przeciwlotniczego S-400 – składająca się z kilku wyrzutni, radarów i wozów dowodzenia – jest obecnie warta przeszło miliard dolarów. Tak więc ukraiński wywiad mógł tym jednym nalotem zadać Rosjanom bardzo dotkliwe straty.

Po inwazji wyszły na jaw słabości systemu S-400

System obrony powietrznej S-400 "Triumf" zastąpił postsowiecki system S-300. Stanowi jego unowocześnioną wersję o zwiększonych możliwościach bojowych.

Po wdrożeniu S-400 u siebie Rosjanie zaczęli intensywnie promować go na rynkach zagranicznych. Propaganda Kremla na różnych szczeblach rozpowszechniała materiały, w których prezentowała ten system jako jeden z "najpotężniejszych na świecie".

Jednak po rosyjskiej inwazji w lutym 2022 r. wyszły na jaw jego defekty – na przykład ograniczona skuteczność w konfrontacji z ukraińskimi dronami-kamikadze na okupowanym Krymie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj