Dziennik Gazeta Prawana logo

Litwa i Polska ostrzegają Trumpa. "Rosja nie chce pokoju"

29 sierpnia 2025, 13:26
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Litwa i Polska ostrzegają Trumpa. "Rosja nie chce pokoju"
Litwa i Polska ostrzegają Trumpa. "Rosja nie chce pokoju"/PAP
Prezydent Litwy Gitanas Nauseda oświadczył po czwartkowym spotkaniu z prezydentem Karolem Nawrockim, że Rosja nie dąży do pokoju i że polski przywódca przekaże tę wiadomość prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi w trakcie ich przyszłotygodniowych rozmów.

W warszawskim spotkaniu uczestniczyli również prezydenci Łotwy i Estonii, Edgars Rinkeviczs i Alar Karis, premierka Danii Mette Frederiksen, a przez łącze wideo - prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

- Celem spotkania było uzgodnienie stanowisk i upewnienie się, że prezydent Trump usłyszy naszą ocenę obecnej sytuacji, perspektyw pokoju i zachowania Rosji – powiedział Nauseda w komentarzu wideo opublikowanym przez jego biuro. - Wszyscy rozumiemy, że Rosja nie dąży do pokoju w sposób autentyczny, że nie chce pokoju i że można go osiągnąć jedynie poprzez nałożenie na nią surowych środków i wzmocnienie mechanizmu sankcji – oświadczył litewski prezydent. - Administracja Stanów Zjednoczonych również powinna to zrozumieć – dodał.

- Wczorajsze wydarzenia w Ukrainie prawdopodobnie potwierdzają i dowodzą, że mamy rację, że Rosja nie ma zamiaru dążyć do pokoju, że próbuje zająć jeszcze więcej terytorium Ukrainy i że należy do niej przemawiać nie językiem dyplomacji, ale z pozycji siły – powiedział Nauseda. W czwartek - przypomniała agencja BNS - Rosja ostrzelała Ukrainę 598 dronami i 31 pociskami. W Kijowie zginęły co najmniej 23 osoby.

Nauseda stwierdził, że poglądy Nawrockiego na wsparcie dla Ukrainy i kwestie regionalnego bezpieczeństwa nie różnią się od opinii premiera Donalda Tuska. Agencja BNS przypomniała, że w trakcie kampanii wyborczej Nawrocki sprzeciwiał się członkostwu Ukrainy w NATO i krytykował ten kraj za niewystarczające okazywanie wdzięczności Polsce. Wypowiadał się również przeciwko niektórym świadczeniom przyznawanym ukraińskim uchodźcom w Polsce, zwłaszcza zaś wypłacaniu 800 plus na dzieci uciekinierów, którzy nie podjęli pracy.

Prezydent Estonii Karis oświadczył, że Europa musi wzmacniać wysiłki zmierzające zarówno do wspierania Ukrainy, jak i rozbudowy własnych zdolności obronnych oraz że musi zachować jedność we wspieraniu Ukrainy - przekazała BNS.

Według Karisa nie wolno iść na kompromis w imię pokoju. Pozorny pokój - ostrzegł estoński przywódca - doprowadzi do kolejnego aktu agresji. - Putin nie jest godny zaufania. Pokój osiągnięty na podstawie fałszywych przesłanek raczej nie zaspokoi jego apetytu - stwierdził. - Rosja stanowi długoterminowe i kompleksowe zagrożenie. Widzieliśmy ataki hybrydowe i działania floty cieni, sięgające nawet terytorium NATO – powiedział. - Pokój jest możliwy tylko dzięki stanowczym i prawnie wiążącym gwarancjom bezpieczeństwa dla Ukrainy, popartym realnymi zasobami i konkretnymi planami.

Członkostwo w NATO musi pozostać celem Ukrainy, ponieważ jest to najsilniejsza gwarancja bezpieczeństwa – powiedział Karis. Prezydent podkreślił znaczenie obecności wojskowej Stanów Zjednoczonych i wkład tego kraju w zapewnienie bezpieczeństwa w Europie, nazywając amerykańską obecność "kluczowym elementem skutecznego odstraszania".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj