Reklama
Reklama
Warszawa
Reklama

Językowy pojedynek "jedynek". Takimi językami mówią kandydaci na europosłów

20 maja 2014, 16:27
Jacek Saryusz-Wolski zna biegle język francuski i angielski, a w stopniu komunikatywnym posługuje się językiem włoskim i rosyjskim. John Godson napisał nam: Język angielski - biegle (native speaker) z certyfikatami University of Cambridge CAE oraz CPE. Weronika Marczuk mówi biegle po ukraińsku, rosyjsku i angielsku. Ewa Wójciak zna dobrze język angielski i średnio język rosyjski. Adam Woch posługuje się biegle dwoma językami: angielskim i rosyjskim.
Jacek Saryusz-Wolski zna biegle język francuski i angielski, a w stopniu komunikatywnym posługuje się językiem włoskim i rosyjskim. John Godson napisał nam: Język angielski - biegle (native speaker) z certyfikatami University of Cambridge CAE oraz CPE. Weronika Marczuk mówi biegle po ukraińsku, rosyjsku i angielsku. Ewa Wójciak zna dobrze język angielski i średnio język rosyjski. Adam Woch posługuje się biegle dwoma językami: angielskim i rosyjskim. / Media
Partie i kandydaci są już na ostatniej prostej w wyścigu do europarlamentu. Sprawdziliśmy, którzy z potencjalnych europosłów nie będą musieli korzystać z tłumaczy w Brukseli, a dla których słuchawka z głosem w tłumacza w uchu będzie nieodzownym elementem pracy w europarlamencie. Pod lupę wzięliśmy "jedynki" z poszczególnych regionów. Nie wszyscy odpowiedzieli na nasze pytania dotyczące znajomości języków obcych. Nie mieli się czym pochwalić w tej kwestii? A może to przez nawał pracy związanej z kampanią do europarlamentu? Chcemy wierzyć, że jest to związane z tą drugą kwestią. Oto europarlamentarne "jedynki" i ich zdolności językowe...

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama
Reklama
Tematy:
znajomość jezyków obcych europarlament wybory do europarlamentu partia jezyk wybory Przemysław Średziński kandydaci europosel
Reklama

Komentarze (52)

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów .
  • Leon
    2017-03-05 22:27
    A czy przypadkiem pan Sayriusz-Wolski nie powinien oddac swojego mandatu posla,skoro juz wysiadl na przystanku Polska.Ktos kiedys na niego glosowal i niewiadomo czy aby napewno bylby zadowolony z tego kupczenia.Pradopodobnie PIS sobie nim cztery litery wytrze po calej tej hecy i gosciu zostanie z reka w nocniku.
    1
    zgłoś
  • józek boonk
    2014-06-03 10:10
    Lewandowski biegły w jidysz
    1
    zgłoś
  • ślązok
    2014-05-26 16:38
    Wiadomo, że Kaczyński posługuje się trzema językami: j. polskim, zmodyfikowanym, z końcówkami ,,om" zamiast ,,ą" na końcach słów, np ,,znajdom" zamiast ,,znajdą", oraz dwoma językamiod od własnych butów.
    2
    zgłoś
  • luki
    2014-05-23 00:03
    dają na jedynki jaki ludzi od czapy, albo wójciak z poznania wpychają do łodzi, albo marczuk z ukrainy promują na siłę w polsce, ta eurokampania to jest jakieś pomieszanie z poplątaniem, i na pewno nie mam zamiaru głosować na kogoś z pierwszych miejsc...
    0
    zgłoś
  • Głupota Eurokołchozu
    2014-05-21 23:51
    Ściema! Ja im nie wierzę.
    0
    zgłoś
  • NIE spadochroniarzom bez pojęcia skąd startują!
    2014-05-21 15:01
    Bardzo ciekawe jest jaki wpływ na niską frekwencję mają numery tego typu jak wrzucanie przez PO podrzutka Rosatiego na jedynkę? Policzek dla całego regionu który zdaniem PO jest zbyt głupi żeby mieć na tym miejscu własnego reprezentanta...
    0
    zgłoś
  • realista
    2014-05-21 12:02
    Większość z nich kłamie i tak na prawdę nie potrafi posługiwać się komunikatywnie ZADNYM językiem obcym. Wystarczy kilka prostych pytań I wszystko wychodzi czarno na białym.
    0
    zgłoś
  • krzyhoo1
    2014-05-21 11:04
    pytanie pp. Pastusiaka (absolwenta uniwersytetu w USA, tamże uzyskany tytuł doktora nauk historycznych), Lewandowskiego (komisarza UE), czy Fotygi (minister sz, szef MOP w Gruzjii) o kompetencje językowe świadczy o kompletnym zidiocieniu dziennikarstwa
    0
    zgłoś
  • Marcin z Urzędowa
    2014-05-21 11:03
    Zrobić im test, jak dla licealistów !!!
    0
    zgłoś
  • kunta kinte
    2014-05-21 10:06
    a strzelac w potylice umieja
    0
    zgłoś
  • a ty kim jestes ciu.....
    2014-05-21 10:05
    motek sa tez ciule
    1
    zgłoś
  • Wiesio13 bicz na PISmatołki
    2014-05-21 09:15
    Mobilizacja w PIS
    Doszly sluchy ze PIS i prezes klucha-Klamczynski chca zrobic swoj Majdan przed Palacem Prezydenta na Krakowskim Przedmiesciu...
    i tlum histerycznych dewotek z krzyzem zaatakuje i wyprze Komorowskiego i zainstaluje alternatywne "panstwo"...
    koscielne ,..rydzykowo PIS-owskie
    beda rzadzic Pawlowska Macierewicz...w skorzanym plaszczu z rewolwerem , Rydzyk...Sobecka...i Prezesik Kaczynski z malym pistolecikiem w slipkach...a kot bedzie pierwsza dama..!
    Ot taki polski MAJDAN !
    0
    zgłoś
  • Sara
    2014-05-21 08:52
    Według tych danych mamy samych poliglotów jako kandydatów! Hmm.. Interesujące... Prawdziwe? Jakoś nie sądzę... Aby słyszałam Jackiewicza ( http://www.dawidjackiewicz.pl/ ) jak mówił po angielsku...
    0
    zgłoś
  • Paliak
    2014-05-21 08:36
    Zna ktoś jakiegoś brytyjskiego europosła znającego choć jeden obcy język?
    1
    zgłoś
  • Aboj
    2014-05-21 07:48
    Jak bydło z ministerstwa zdrowia sobie dogadza za naszą kasiorę:Bartosz Arłukowicz stawia na zdrowe żywienie oraz styl życia… swój, swoich gości i urzędników. Dba również, aby się nie przepracowywali. Resort zdrowia organizuje rauty z królewskim menu, współfinansuje zajęcia sportowe dla pracowników, a rozporządzenia i ustawy przygotowują m.in. zewnętrzne firmy prawnicze, którym ministerstwo słono płaci.

    Przeglądając ogłoszenia Ministerstwa Zdrowia o zamówieniach oraz przetargach, można odnieść wrażenie, że resort pod rządami Bartosza Arłukowicza istnieje po to, aby dbać o zdrowie urzędników, a nie obywateli.

    Jak wiadomo, zdrowie w dużej mierze zależy od wyżywienia. Dlatego resort dba o wykwintne jedzenie. W związku z uroczystościami zaplanowanymi na przyszły miesiąc ogłosił przetarg na usługi cateringowe. Urzędnicy ministerstwa przygotowali z tej okazji menu. Na pierwsze danie zaproponowali zupy: krem szparagowy z prażonymi płatkami migdałów, krem pomidorowy ze świeżą bazylią, krem z białych warzyw z parmezanem oraz krem z dyni z pomarańczą i imbirem. Drugie danie zapowiada się równie wspaniale. Do wyboru: pieczeń wieprzowa, szpecle (niemiecki specjał – małe kluseczki) oraz zasmażana kapusta; grillowane fileciki z indyka serwowane w sosie dor blue (z sera pleśniowego), ryż na kolorowo i surówka; polędwiczki wieprzowe w sosie – koniecznie – z polskich grzybów, kopytka oraz surówka podana na liściu sałaty. Będzie coś dla miłośników ryb: łosoś norweski na szpinaku, do tego brązowy ryż i świeże warzywa z lekkim dressingiem. Na deser przewidziano owoce, a do picia soki, a także – jak zaznaczono – świeżo parzoną kawę, kilka rodzajów herbat itd.

    Dobre jedzenie u Arłukowicza jest w standardzie, a nie tylko od święta. Departament nauki i szkolnictwa wyższego w MZ zamawia na posiedzenie komisji ds. nagród kanapki z łososiem, schabem, szynką, salami, serem camembert, mozzarellą i świeżymi warzywami.

    W czasie kiedy urzędnicy i goście ministra będą się delektowali smakołykami, chorzy w polskich szpitalach dostaną jedzenie mniej niż skromne. Na śniadanie zupa mleczna, kilka kromek wyschniętego chleba, margaryna (bo zdrowa) i trzy plasterki niesmacznej wędliny. Obiad to zupa, ziemniaki i np. kotlet mielony. Szpitala nie stać na nic lepszego, bo dzienna stawka żywieniowa waha się od 10 do 15 zł. W tym tzw. wkład do kotła to połowa tej kwoty. Resztę stanowią koszty związane z przygotowaniem posiłków i obsługą. Ministerialne posiłki muszą być podane na ceramicznych zastawach. Choremu wystarczy styropianowe pudełko.

    Resort zdrowia dba o swoich pracowników. Żeby nie przytyli, oferuje im karnety na zajęcia sportowe (resort dopłaca do karnetu 50 proc. ceny). Odbywają się one w 100 różnych obiektach rekreacyjno-sportowych na terenie Warszawy: w basenach, saunach, siłowniach, klubach fitness, a nawet szkołach tańca i sztuk walki. Zwykły pacjent ze skierowaniem na ćwiczenia rehabilitacyjne musi czekać przynajmniej kilka miesięcy. Dlatego często decyduje się na zajęcia prywatne i sam za nie płaci.
    0
    zgłoś
  • Zupełna żenada.
    2014-05-21 07:41
    Słyszałem Kurskiego w jakiejś reklamówce wyborczej w której próbował sklecić kilka zdań po angielsku,bez akcentu. Zupełna żenada.
    0
    zgłoś
  • motek
    2014-05-21 06:16
    Ty, ~radek z dyplomem2014-05-21 05:29, a Ty ten dyplom to gdzie kupiłeś, w Rosji?
    Naucz się PiSać PO POlsku, analfabeto!...ąćęłńóśżź... POlskie literki, PiSdo, tak zwane "znaki diakrytyczne. POtem możesz nas dalej nudzić Twoimi wyPOcinami.
    0
    zgłoś
  • motek
    2014-05-21 06:04
    ~radek z dyplomem2014-05-21 05:29, są POlacy i niestety też PiSdy.
    0
    zgłoś
  • motek
    2014-05-21 05:53
    Jak widzę tego Godsona, to na wymioty mi się zbiera. Ten perwersyjny pastor publicznie propaguje "lekkie kary cielesne" w stosunku do dzieci. Nie mam ochoty na afrykański import prymitywnych "metod wychowawczych". Z mojej strony może liczyć jedynie na męski wpiernicz - obrzydliwy wieprz!
    1
    zgłoś
  • fud bolufka
    2014-05-21 05:30
    21.05.2014 godzina 5.28 brak jakichkolwiek informacji na temat meczu REAL-BAYERN, czy wy śpicie jeszcze pismaki. O Tusku i wyborach piszczcie non stop!
    0
    zgłoś
Reklama

Zobacz więcej

Reklama