Urzędnicy ZUS uczą się, jak czarować klientów
03 stycznia 2008Najpierw przez pięć sekund popatrzy prosto w oczy, a potem wszystko wyjaśni nie połykając głosek. Kto taki? Urzędnik Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Oczywiście pod warunkiem, że zastosuje się do rad zawartych w ściśle tajnej instrukcji, do której dotarła "Gazeta Krakowska".
