"Nasza ekipa jest w drodze do Polski. Zrobimy wszystko, by wyjaśnić tę sprawę" - mówi dziennikowi.pl Jose Maria Palomino z hiszpańskiego oddziału firmy EADS, producenta CASY.

Jak twierdzą przedstawiciele firmy, EADS jest gotowa na każde wezwanie polskich władz. Firma chce jak najszybciej wyjaśnić, dlaczego - pierwszy raz w historii - rozbił się samolot tego typu.

Na razie nie wiadomo, czy przyczyną wczorajszej katastrofy, w której zginęło 20 wysokich oficerów, był błąd pilota, pogoda, czy też awaria maszyny.