Dziennik Gazeta Prawana logo

Widziałam kulę ognia

25 stycznia 2008, 00:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Widziałam kulę ognia
Inne
Mieszkańców niespełna trzytysięcznego Mirosławca zerwał w środowy wieczór potężny wstrząs i huk. Wystraszeni podbiegali do okien. To, co zobaczyli, było przerażające. Od strony lasu, wysoko w niebo biła purpurowa łuna. "Myślałam, że to koniec świata" - opowiada Jolanta Wysocka.
fr_bez_nazwy_1_48514a_111033.jpg
Miejsce katastrofy

"Gdy podbiegłam do okna, najpierw zobaczyłam wielką kulę ognia. W pierwszej chwili nie wiedziałam, co się dzieje. Byłam przerażona. Naszła mnie myśl: to koniec świata! Bo czegoś takiego, takiego piekła w życiu nie widziałam" - głos mieszkanki Mirosławca, który od miejsca straszliwej katastrofy jest oddalony o zaledwie dwa kilometry, zaczyna się łamać.

Jeszcze zanim w telewizji pojawiły się pierwsze dramatyczne informacje o tragedii, do mieszkańców Mirosławca powoli zaczęło docierać, co wydarzyło się tuż obok ich osiedli.

Dobrze wiedzieli, że na pobliskim, wojskowym lotnisku często lądują potężne maszyny typu CASA. Już podejrzewali, że jedna z nich musiała się rozbić. Tym bardziej że Mirosławiec żyje tym, co się dzieje na pobliskim lotnisku. Ludzie dokładnie wiedzą nawet, jaki jest plan lotów.

"Z tego, co wiedziałam, tego dnia nie było żadnych innych lotów. Miał wylądować tylko ten jeden samolot z wojskowymi na pokładzie. Skąd to wiem? Tutaj wszyscy mówią tylko o lotnictwie" - tłumaczy pani Jolanta. Ofiary tragedii znała dobrze.

"Tutaj wszyscy się przyjaźnią, rodziny wojskowych spotykają się z cywilami, jesteśmy jak jedna wielka rodzina, tym bardziej że Mirosławiec nie ma nawet 3 tys. mieszkańców" - mówi "Faktowi" kobieta.

Do ostatniej chwili ludzie czekali na dobre wiadomości. Że jednak ktoś przeżył. "Nadzieja zawsze jest w ludziach do samego końca" - mówi.

"To byli wspaniali ludzie, wielka strata dla polskiego lotnictwa i dla naszego miasta. Mogę sobie tylko wyobrażać, co przeżywają rodziny ofiar" - przyznaje. Ale jednocześnie mówi, że w tym całym nieszczęściu jest też wiele szczęścia, że wielki, wojskowy samolot CASA nie spadł na osiedle bloków. "Wtedy ofiar byłoby znacznie, znacznie więcej" - zamyśla się.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj