Dziennik Gazeta Prawana logo

Zbierają próbki DNA ofiar katastrofy

25 stycznia 2008, 09:52
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Kolumna ciężkiego sprzętu jedzie na miejsce katastrofy samolotu CASA pod Mirosławcem - podaje RMF. Maszyny będą czekać w pogotowiu, aż specjaliści zbiorą szczątki 20 ofiar tragedii. Wtedy wkroczą dźwigi i podnośniki, które pomogą ekspertom dostać się do resztek maszyny.

Wojsko musi zidentyfikować wszystkie ciała. Dlatego specjaliści zbierają próbki DNA do badań. Żołnierze chcą w ten sposób zaoszczędzić rodzinom koszmaru rozpoznawania swoich bliskich.

Dopiero po zebraniu ciał do lasu pod Mirosławcem wkroczą eksperci lotnictwa i prokuratorzy. Trzeba będzie zebrać każdą śrubkę i fragment blachy samolotu. Pomogą w tym m.in. dźwigi, które pozwolą oczyścić teren z połamanych drzew. Jedyną częścią samolotu, która przetrwała w jednym kawałku, jest wbity w siemię statecznik - podaje RMF.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj