Podpułkownik Wojciech Maniewski, dowódca 40. eskadry lotnictwa taktycznego ze Świdwina, zginął w katastrofie pod Mirosławcem. Zostawił żonę i chore dziecko. Przyjaciele pilota proszą wszystkich o wsparcie w leczeniu cierpiącego na porażenie mózgowe syna oficera. Liczy się każda złotówka. Dziennik.pl przyłączył się do tej akcji.
16-letnim Bartoszem opiekuje się Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą". Opłaca leczenie i rehabilitację chłopca cierpiącego na dziecięce porażenie mózgowe. Po śmierci podpułkownika Wojciecha Maniewskiego nie wiadomo jednak, jak będzie przebiegała dalsza terapia.
Dlatego przyjaciele i współpracownicy tragicznie zmarłego oficera z 40. eskadry lotnictwa taktycznego ze Świdwina proszą wszystkich o wsparcie.
Każdy, kto chce pomóc choremu Bartoszowi, może przekazać fundacji 1 procent ze swego podatku. Pieniądze te pójdą na leczenie chłopca.
numery kont:
koniecznie z tytułem:
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|