Wszystko wskazuje na to, że tajemnica tragedii pod Mirosławcem nie będzie szybko wyjaśniona. "Musimy zebrać dowody i fakty, następnie przeprowadzimy analizy i zweryfikujemy hipotezy. Badanie przyczyn tragedii może potrwać miesiąc, albo nawet rok" - mówi szef komisji badającej sprawę katastrofy samolotu CASA na Pomorzu, pułkownik Zbigniew Drozdowski.
"Dokonamy wszystkiego, aby odpowiedzieć właściwie na wszelkie pytania i wątpliwości. Takiej katastrofy w dziejach polskiego lotnictwa nigdy nie było" - zapewnił Drozdowski.
Pułkownik potwierdził, że czarna skrzynka została już odnaleziona. Eksperci będą ją badać przez około dwa tygodnie. Polskim specjalistom pomogą eksperci producenta samolotu z hiszpańskiej firmy CASA.
"Polacy, zyskując dostęp do dokumentacji technicznej samolotu, będą mogli lepiej zrozumieć to, co mogło się wydarzyć. Producentowi także zależy, by poznać przyczyny wypadku samolotu, który był na gwarancji, i ewentualnie wprowadzić konieczne zmiany w innych maszynach" - tłumaczy PAP redaktor naczelny miesięcznika "Raport-wto" Grzegorz Hołdanowicz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|