31 tysięcy Polek usunęło w zeszłym roku ciążę w Wielkiej Brytanii. Kobiety jeżdżą po aborcję na Wyspy, bo jest ona darmowa i całkowicie legalna.
Jeśli kobieta się uczy, nie ma pieniędzy albo ciąża zagraża jej życiu, to według "Polski" wystarczy, by przekonać brytyjskiego lekarza do usunięcia ciąży. Zabieg jest darmowy i nikt o nic nie pyta.
Według brytyjskich danych, do których dotarła gazeta, Polki to zdecydowana większość cudzoziemek, usuwających ciążę na Wyspach.
Polscy politycy boją się, że brytyjskie statystyki są znacznie zaniżone. Zarówno Marek Balicki z SLD, czy Joanna Kluzik-Rostkowska z PiS mówią gazecie, że Polki wyjeżdżają po aborcję, bo u nas nie ma edukacji seksualnej, a państwo nie pomaga samotnym matkom.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|