Przeszedł przez hiszpański obóz pracy
13 października 2007Andrzejowi Chmielewskiemu spod Gorzowa nie powodziło się w życiu najlepiej. O dobrą robotę ciężko, a rodzinę trzeba wyżywić. Gdy dowiedział się o pracy w Hiszpanii, poczuł się, jakby złapał Pana Boga za nogi. Nie wiedział, że właśnie zaczyna się największy koszmar jego życia.
