W Piasecznie pijany dowódca z oddziałów prewencji policji miał zgwałcić młodą policjantkę - podała w środę TV Republika. Miało do tego dojść na terenie jednostki oddziałów prewencji policji. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba przekazał, że w tej sprawie mężczyzna usłyszał zarzut zgwałcenia i zmuszenia do poddania się innej czynności seksualnej młodej policjantki.

Natychmiastowa reakcja komendanta

Komenda Stołeczna Policja na portalu X przekazała, że komendant natychmiast po otrzymaniu pierwszych informacji o tej sytuacji polecił kontrolę, mającą na celu ustalenie szczegółów zdarzenia. Dodała, że funkcjonariusz, wobec którego sformułowane zostały zarzuty, decyzją Komendanta Stołecznego Policji został zawieszony w pełnieniu obowiązków służbowych, a w jego sprawie toczy się postępowanie dyscyplinarne. "Jedną z pierwszych decyzji komendanta było także polecenie zapewnienia wszelkiego możliwego wsparcia, w tym opieki psychologicznej policjantce, która ma status osoby pokrzywdzonej" - przekazała KSP. Zaznaczyła, że zlecono również sprawdzenie prawidłowości nadzoru służbowego sprawowanego w oddziale prewencji. Dodała, że wyniki tych czynności mogą mieć wpływ na ewentualne dalsze konsekwencje służbowe wobec osób za niego odpowiedzialnych.

Reklama
Reklama

Alkoholowa libacja policjantów

Jak twierdzą źródła TV Republika, aresztowany dowódca z innym policjantem pili alkohol na kompanii, "zawołali tę dziewczynę/policjantkę, dowódca miał wyprosić kompana od kieliszka, zamknął się i ją zgwałcił". "Dziewczyna miała krzyczeć i wołać pomocy, inni policjanci z kompanii zaczęli walić w drzwi. W końcu dowódca otworzył. Dziewczyna z widocznymi otarciami zgłosiła sprawę dyżurnemu" - cytowała stacja na swojej stronie internetowej.