Dziennik Gazeta Prawana logo

Szpieg w rękach ABW. Białorusin namierzał infrastrukturę krytyczną NATO

23 lutego 2026, 13:21
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Akt oskarżenia po śledztwie ABW
Szpieg w rękach ABW. Białorusin namierzał infrastrukturę krytyczną NATO/gov.pl
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała obywatela Białorusi, który szpiegował na rzecz obcego wywiadu wojskowego. Pavel T. przez wiele miesięcy rozpoznawał obiekty kluczowe dla obronności Polski oraz sojuszu NATO. Akcja była efektem ścisłej współpracy polskich służb z partnerami z Niemiec i Litwy. Podejrzanemu grozi teraz wieloletnie więzienie.

Funkcjonariusze ABW zatrzymali Pavla T. na początku lutego 2026 roku. Mężczyzna pracował dla białoruskiego wywiadu wojskowego. Operacja nie udałaby się bez pomocy zagranicznych służb – polska Agencja współpracowała z niemieckim BfV oraz litewskim VSD.

Po zatrzymaniu służby doprowadziły podejrzanego do prokuratury w Warszawie. Tam usłyszał on oficjalne zarzuty dotyczące działalności szpiegowskiej.

Co namierzał białoruski agent?

Prokuratura Krajowa ujawniła, że działalność agenta trwała od czerwca 2024 roku aż do momentu jego ujęcia w lutym 2026 roku. W tym czasie Białorusin operował nie tylko w Polsce, ale także na terenie Niemiec i Litwy. Jego głównym zadaniem było rozpoznawanie infrastruktury krytycznej (np. elektrowni, węzłów komunikacyjnych), obiektów ważnych dla obronności RP, jednostek i instalacji sojuszu NATO.

Białoruski agent tymczasowo aresztowany

Sąd przychylił się do wniosku prokuratora i zastosował wobec Pavla T. tymczasowy areszt na trzy miesiące. Śledczy chcą w tym czasie dokładnie przeanalizować zebrane dowody i sprawdzić, czy mężczyzna miał wspólników. Polskie prawo przewiduje surowe kary za szpiegostwo. Jeśli sąd uzna winę Białorusina, grozi mu minimum 5 lat więzienia. Prokuratura na razie nie ujawnia, czy podejrzany przyznał się do winy.

Śledztwo jest rozwojowe

Rzecznik Prokuratury Krajowej, prok. Przemysław Nowak, zaznaczył, że sprawa ma charakter rozwojowy. Służby badają siatkę kontaktów zatrzymanego oraz sprawdzają, jakie konkretnie dane udało mu się przekazać do Mińska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj