Wystarczyła chwila nieuwagi i były prezydent o mało nie stracił życia. Aleksander Kwaśniewski groźnie wywrócił się na stoku w alpejskim Davos. "Całe szczęście, że miałem kask" - przyznaje. I apeluje do wszystkich narciarzy oraz premiera Donalda Tuska, który też wybiera się na narty: Zakładajcie kaski!
Aleksander i Jolanta Kwaśniewscy korzystają z uroków szwajcarskiego kurortu, w któym spędzają urlop. Oboje jak zwykle wybrali się na stok po śniadaniu. . Ale zjazd o mało nie skończył się tragicznie dla byłego prezydenta.
"To była sekunda. Wjechałem na muldę i dosłownie wybiło mnie w powietrze" - opowiada "Faktowi" poruszony . "Całe szczęście, że miałem kask" - dodaje.
Były prezydent uderzył głową w stok. Na szczęście skończyło się tylko na potłuczeniach. - opowiada i korzystając z okazji przestrzega wszystkich narciarzy, w tym także premiera Donalda Tuska, który również planuje wyjazd na urlop w góry: . Weźcie pod uwagę to, że może on uratować wasze życie!"
Czytaj także: 12000 zł w 6 dni pracy
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|