Inspektorzy rozpoczęli sezon od pobierania prób gleby. Skupiają się głównie na polach przeznaczonych pod uprawę ziemniaków. Służby chcą wykluczyć obecność groźnych organizmów kwarantannowych. Na liście priorytetów znajdują się:
- mątwik ziemniaczany,
- mątwik agresywny,
- grzyb wywołujący raka ziemniaka (Synchytrium endobioticum).
Badania te stanowią pierwszy krok do zapewnienia zdrowych plonów, które później trafią na nasze stoły.
Kontrole w sieci i magazynach
Służby nie ograniczają się tylko do wizyt na polach. PIORiN monitoruje również obrót materiałem siewnym. Inspektorzy sprawdzają jakość sadzeniaków w magazynach oraz śledzą ogłoszenia sprzedażowe w internecie. Takie działania eliminują z rynku materiał niskiej jakości lub niewiadomego pochodzenia, co chroni rolników przed stratami.
10 tysięcy złotych kary za chemię
Bardzo surowe restrykcje dotyczą środków ochrony roślin. Inspektorzy stale odwiedzają punkty sprzedaży, by sprawdzić czy preparaty posiadają odpowiednie dopuszczenia, czy etykiety są czytelne i zgodne z prawem, czy chemia spełnia wymagania jakościowe.
Jeżeli rolnik lub sprzedawca używa niedozwolonych środków lub przechowuje je w niewłaściwy sposób, musi liczyć się z karą administracyjną do 10 tys. zł.
Import pod specjalnym nadzorem
PIORiN bacznie przygląda się również produktom z zagranicy. Inspektorzy pobierają próbki młodych ziemniaków, które przyjeżdżają do Polski spoza Unii Europejskiej. Ma to zapobiec zawleczeniu do kraju egzotycznych chorób roślin, które mogłyby zniszczyć rodzime uprawy.
Wiosenne kontrole to także czas przypominania o bezpieczeństwie zapylaczy. PIORiN współpracuje z urzędami miast i gmin, by edukować rolników w zakresie bezpiecznego stosowania oprysków. Inspektorzy podkreślają, że ochrona pszczół to obowiązek każdego użytkownika środków ochrony roślin, a nowelizacja ustawy wprowadza w tym zakresie jeszcze ściślejsze wymogi.