Krzysztof Zalewski prowadził Fryderyki 2026
Gala Fryderyków 2026 odbyła się w poniedziałek, 25 maja. W tym roku prowadzącymi imprezę była Gabi Drzewiecka oraz Krzysztof Zalewski. Wokalista pomiędzy zapowiedziami kolejnych występujących na gali artystów oraz kategorii, w których wręczane były nagrody, nie stronił od żartów.
Krzysztof Zalewski mówił o Prokopie
Zaczęło się od powitania, w którym Krzysztof Zalewski wspomniał o Marcinie Prokopie. Artysta wyznał, że był przejęty swoją rolą. O Marcinie Prokopie powiedział po pytaniu Gabi Drzewieckiej, "czy boi się Amerykanów".
Ja się niczego nie boję. Trochę się boję, bo musiałem wyjść ze strefy komfortu. A poza tym tak trochę się boję, czy się budżet przypadkiem jakoś nie wysypał, bo miało być w marcu, jest w maju, hala jakby ciut mniejsza. No i tak wygląda na to, że pieniędzy z pół metra zabrakło na Prokopa i ja zostałem, więc... ale jakoś sobie poradzimy - stwierdził Zalewski.
Poradzimy sobie. Słuchaj, ja nie proszona nie gryzę, więc też pod autobus się nie rzucę. Będzie dobrze. Mamy 13 wspaniałych kategorii - odpowiedziała mu Gabi Drzewiecka.
Krzysztof Zalewski zażartował z Ziobry i Kaczyńskiego
Na tym się nie skończyło. Po występie Darii ze Śląska, Krzysztof Zalewski zdobył się na polityczny żart. Zapowiadając kategorię Singiel Roku, Gabi Drzewiecka zapytała Zalewskiego: "Mój drogi, najpopularniejszy singiel w Polsce?".
Jarosław Kaczyński - odparował artysta. Z całą pewnością, ale nie w tym kierunku idziemy - odpowiedziała Drzewiecka. Okej, okej... czekaj. Zbigniew Ziobro. A nie, wróć, on pojechał do Stanów z jakimś swoim partnerem - kontynuował Zalewski. Nawiązał w ten sposób do doniesień o przeprowadzce Zbigniewa Ziobro do USA. To Sławek Uniatowski. Marcin Prokop. Michał Wiśniewski - wymieniał dalej Zalewski.
Myślę, że jeszcze jedno nazwisko na pewno do tej listy bym dorzuciła, ale za tego rodzaju singielstwo nagrody się nie dostaje, a przynajmniej nie w postaci statuetki, więc mówimy bardziej o muzyce - stwierdziła Drzewiecka.
Żarty Zalewskiego najwyraźniej nie rozbawiły publiczności. Nikt się nie śmiał, nie było też oklasków. A Waszym zdaniem były zabawne?