Dziennik Gazeta Prawana logo

W Warszawie nie mają ochoty na meczet

27 marca 2010, 17:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Boimy się radykalnego islamu i mamy takie prawo" - tak o swych pobudkach mówili przeciwnicy budowy meczetu w Warszawie. Kilkadziesiąt osób zebrało się, by pokazać, że nie wierzą w pokojowe intencje społeczności muzułmańskiej. No chyba że jej przedstawiciele wyrzekną się przemocy na piśmie.

Protest przy Rondzie Zesłańców Syberyjskich zorganizowało Stowarzyszenie Europa Przyszłości. Jego prezes Jan Wójcik powiedział, że organizatorzy domagają się od społeczności muzułmańskiej podpisania Karty, w której wyrzeka się ona m.in. stosowania przemocy i użycia siły w imię jakiejkolwiek krzywdy.

Karta postuluje m.in. wydawanie "regularnych fatw promujących pokój i braterstwo między muzułmanami i niemuzułmanami jako podstawowych nauk islamu". Wzywa także do "wspólnego zwalczania terroryzmu", w tym m.in. do "obserwowania i monitorowania kazań w meczecie i innych programów meczetowych nauk, by wychwycić przesłania niezgodne z Kartą".

"Boimy się radykalnego islamu i mamy takie prawo" - powiedział Wójcik. Dodał, że budowa meczetu ma być finansowana ze środków pochodzących z Arabii Saudyjskiej. Podkreślił, że meczet ma budować Liga Muzułmańska.

Uczestnicy demonstracji trzymali też transparent: "Nie mamy ochoty na meczet". Rozdawali też kolorowe baloniki.

W trakcie demonstracji, po drugiej stronie ronda ustawiły się grupy członków m.in. Pracowniczej Demokracji. Skandowali hasła: stop rasizmowi, stop nietolerancji. Między obydwiema grupa ustawił się szpaler policjantów.

Na swojej stronie internetowej Liga Muzułmańska apelowała "do polskich muzułmanów i (...) polskiej społeczności o zachowanie najwyższego poziomu spokoju i rozsądku oraz unikanie wszelkich rodzajów prowokacji". Informowała, że "projekt budowy Ośrodka Kultury Muzułmańskiej w Polsce przechodził wszystkie procedury prawne obowiązujące w odpowiednich instytucjach państwowych".

czytaj dalej >>>

W Polsce żyje do 30 tys. muzułmanów, większość z nich to Tatarzy - osiadli w Polsce od ponad 600 lat.

Wyznawcy islamu modlą się w trzech meczetach: W Bohonikach (od XVIII wieku), Kryszynianach (prawdopodobnie od drugiej połowy XVIII wieku) i w Gdańsku, domach modlitw: W Białymstoku, Suchowoli, Łodzi, Katowicach i Poznaniu, a także centrach islamskich w Białymstoku, Lublinie, Wrocławiu, Warszawie, Poznaniu i Katowicach.

"Sprawa jest dość prosta. O ile rzecz została załatwiona z władzami miasta, to meczet może powstać" - powiedział PAP rzecznik Muzułmańskiego Związku Religijnego Musa Czachorowski. "Zgodnie z konstytucją każdy ma prawo wyznawania swojej religii, przekonań" - zaznaczył.

"Gdybyśmy uznali, że budowa meczetu narusza prawa człowieka, to jutro można byłoby mówić, że budowa cerkwi czy synagogi narusza te prawa" - powiedział. W jego ocenie "nie ma podstaw, by na zapas obawiać się radykalnego islamu".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj