Marszałek Sejmu i premier musieli zamienić fotele lotnicze na siedzenia w wagonie kolejowym. Bronisław Komorowski i Donald Tusk na pogrzeb pary prezydenckiej pojechali do Krakowa pociągiem. Podobnie jak rodzina Lecha i Marii Kaczyńskich. Wszyscy są już na miejscu.
Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, premier Donald Tusk, ministrowie jego rządu oraz rodzina Lecha i Marii Kaczyńskich przyjechali około południa do Krakowa, gdzie wezmą udział w uroczystościach pogrzebowych pary prezydenckiej.
O tym, że premier Tusk ostatecznie zdecydował się pojechać pociągiem poinformował PAP w niedzielę rano rzecznik rządu Paweł Graś. Pełniący obowiązki prezydenta, marszałek Sejmu Bronisław Komorowski już w sobotę postanowił, że uda się do Krakowa pociągiem.
Pociągiem do Krakowa udała się także rodzina pary prezydenckiej, w tym córka Marta i brat Lecha Kaczyńskiego, prezes PiS Jarosław Kaczyński. W podróży towarzyszyli im niektórzy politycy PiS i przedstawiciele Kancelarii Prezydenta
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane