Dziennik Gazeta Prawana logo

Tusk: Ludzie wciąż będą musieli uciekać

20 maja 2010, 21:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Podkarpacie, Lubelszczyzna i Świętokrzyskie - w tych regionach konieczne będą kolejne ewakuacje z dotkniętych powodzią terenów. Mówił o tym premier Donald Tusk. Ale to, ilu ludzi będzie musiało opuścić swoje domy, ratując życie, zależy od wytrzymałości wałów wystawionych na wielką próbę.

Trzeba będzie ewakuować kolejne grupy ludności na Podkarpaciu, Lubelszczyźnie i w Świętokrzyskiem - poinformował premier Donald Tusk po czwartkowym nadzwyczajnym posiedzeniu rządowego zespołu zarządzania kryzysowego.

Tusk podkreślił, że zagrożenie powodziowe dla Warszawy "wydaje się małe". "Woda nie powinna osiągnąć korony wałów" - powiedział premier. Dodał, że jest mało prawdopodobne, by woda przerwała wały. Zaznaczył jednak, że wszystko zależy od ich odporności na długotrwały napór wody.

Premier zapowiedział, że w piątek rano "postara się być" we Włocławku. Jak mówił, obecnie powodzią zagrożone są województwa pomorskie i kujawsko-pomorskie.

Zespół rządowy obradował w Krajowym Centrum Koordynacji Ratownictwa i Ochrony Ludności. W spotkaniu uczestniczyli m.in. minister spraw wewnętrznych i administracji Jerzy Miller, szef MON Bogdan Klich, wicepremier Waldemar Pawlak i szef BBN Stanisław Koziej.

Każdy poszkodowany przez powódź może otrzymać do 6 tys. zł, ale na razie nie wiadomo ilu osób może to dotyczyć - poinformował w czwartek premier Donald Tusk po nadzwyczajnym posiedzeniu rządowego zespołu zarządzania kryzysowego.

Szef rządu powiedział, że wszystko zależy od odporności wałów na długotrwałe nieznane do tej pory w Polsce oddziaływanie wody. "Tam gdzie woda działa na wały już kilkadziesiąt godzin, one w wielu miejscach zamieniają się w galaretę. Tak są nasączone, że tracą stabilność i wtedy są narażone na przełamywanie przez wodę" - mówił premier.

Przypomniał, że jak dotąd na pokrycie skutków powodzi zarezerwowano 500 mln zł. "Na tę najpilniejszą doraźną pomoc te środki są i ich nie zabraknie" - zapewnił.

Premier powiedział, że w zależności od rekomendacji wójtów każdy poszkodowany może otrzymać do 6 tys. zł, ale - jak dodał - na razie nie wiadomo ilu osób może to dotyczyć. "Każdorazowe pęknięcie wału oznacza dziesiątki, setki a czasami tysiące rodzin, które ponoszą straty" - mówił.

Dodał, że Polska ma 10 tygodni, aby poinformować Komisję Europejską o poziomie strat. "Jeśli ten poziom przekroczy 2 mld euro, będziemy ubiegali się o pomoc" - powiedział Tusk.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj