Dziennik Gazeta Prawana logo

Nadzieja powodzian spod Płocka. Wygrali?

25 maja 2010, 22:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W jednym miejscu układali setki worków z piaskiem. W innym próbowali łatać wyrwę w wale. W jeszcze innym bohaterski operator koparki, ryzykując życie, inną wyrwę poszerzał. Na razie wszystko w Dobrzykowie pod Płockiem idzie zgodnie z planem. Ludzie mają nadzieję, że gorzej już nie będzie i dziesiątki zagrożonych miejscowości ocaleją.

W Dobrzykowie i na terenach zalanych przez wodę po przerwaniu w niedzielę przez Wisłę wału w Świniarach sytuacja jest obecnie trudna, ale stabilna - poinformował we wtorek wieczorem PAP komendant mazowieckiej państwowej straży pożarnej Gustaw Mikołajczyk.

Uściślił, iż sytuacja jest trudna, gdyż nadal utrzymuje się wysoki poziom wody, a stabilna, ponieważ nie notuje się wzrostu poziomu wody, przeciwnie, obserwowane są lekkie spadki.

"Zdajemy sobie sprawę, że ta stabilizacja, przy wysokich poziomach wody, niestety trochę jeszcze potrwa. Liczymy, że zaczną opadać wody Wisły, jak obecnie w górnej części rzeki, i Dobrzyków będzie mógł wreszcie trochę odetchnąć" - powiedział PAP Mikołajczyk. Zastrzegł zarazem, iż obecna sytuacja, mimo stabilizacji, wymaga wciąż stałego nadzoru i kontroli, a także bieżących działań zabezpieczających.

Jako przykład Mikołajczyk podał prowadzone we wtorek wzmacnianie części wału od strony pompowni w Dobrzykowie, tak by nie był on wymywany przez wodę. "Tę operację udało się przeprowadzić. Ułożono tam kilkadziesiąt ton piasku w specjalnych, dużych workach, a także płyty betonowe" - podsumował komendant.

Mikołajczyk podkreślił, iż według szacunków czas ustępowania wody z zalanych obecnie terenów w gminach Słubice i Gąbin "będzie dosyć długi". "Nie umiemy powiedzieć precyzyjnie, ile to będzie dni, ale nie będzie to kilka dni, będzie to dłuższy czas" - dodał Mikołajczyk.

We wtorek w Dobrzykowie i okolicy w pracowało 350 strażaków, 170 żołnierzy, 100 policjantów, a także służby samorządowe i wolontariusze. Prowadzono ewakuację ludzi i zwierząt. Dotychczas od niedzieli z zalanych terenów, na których mieszka około 4 tys. osób, ewakuowano 2,5 tys osób oraz 2 tys. 300 sztuk zwierząt. Ewakuacja zwierząt będzie prowadzona także w środę. Osobom, które pozostały w zalanych domach przez cały czas służby ratownicze dostarczają żywność i wodę pitną.

Jak zapewniła rzecznik wojewody mazowieckiego Ivetta Biały, na zalanych terenach przez cały czas, w ramach zabezpieczenia pozostawionego mienia, opuszczone gospodarstwa są patrolowane.

Wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski powołał we wtorek zespół, który opracowuje i wdraża plan sanitarno-epidemiologiczny dla zalanych terenów w gminach Słubice i Gąbin. Dla mieszkańców tego obszaru przygotowano specjalną ulotkę z niezbędnymi informacjami w tym zakresie.

Jak powiedział wcześniej w rozmowie z PAP wojewoda Kozłowski, rozpoczęły się już przygotowania do udzielania pomocy mieszkańcom terenów dotkniętych powodzią w oczyszczaniu i odkażaniu zalanych gospodarstw, gdy woda zacznie z nich ustępować.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj