Dziennik Gazeta Prawana logo

Engelking pozwany o milion złotych

28 listopada 2007, 01:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Śląski aferzysta pozwał do sądu prokuratora Jerzego Engelkinga, znanego z poprowadzonej z dramaturgią prezentacji multimedialnej "Minister Kaczmarek w Marriotcie". Były właściciel Colloseum domaga się od śledczego miliona złotych za rzekome zniesławienie. Pierwsza rozprawa już wkrótce - dowiaduje się DZIENNIK.

Józef Jędruch do niedawna był gwiazdą biznesu. Chwalił się przyjaźnią z politykami od lewa do prawa i wpłatami na ich fundacje. Kiedy jednak prokuratura zarzuciła mu wyłudzenie około 430 milionów złotych, zniknął.

W zamian za list żelazny, gwarantujący mu wolność po powrocie do kraju, obiecywał polityczne trzęsienie ziemi i ujawnienie korupcji na szczytach władzy. Zanim cokolwiek powiedział, został namierzony w Izraelu i na mocy ekstradycji przewieziony do Polski. Od czterech lat siedzi w areszcie i nie ma ani grosza. "Brakuje mu nawet na opłacanie adwokatów" - mówi DZIENNIKOWI jeden z katowickich prokuratorów.

Nie jest wykluczone, że to właśnie zła sytuacja finansowa pchnęła go do próby łatwego zdobycia pieniędzy. Zaczęło się od kwietniowej publikacji w katowickim dodatku "Gazety Wyborczej". Z artykułu "Jędruch chciał głowy prokuratora?" wynikało, że biznesmen jest podejrzewany o zlecenie zabójstwa śledczego, który doprowadził do jego ekstradycji. W tekście znalazła się wypowiedź Engelkinga, ówczesnego zastępcy ministra Zbigniewa Ziobry, że "biznesmen usiłuje uniknąć postawienia w stan oskarżenia w związku z nakłanianiem do zabójstwa prokuratora".

Te słowa oburzyły Jędrucha. Zdobył prywatny adres Engelkinga. Na papierze w kratkę napisał pozew o ochronę dobrego imienia z żądaniem miliona złotych i wysłał do sądu.

"Nigdy nie postawiono mi zarzutów zlecania zabójstwa kogokolwiek" - oburzał się Jędruch w rozmowie z DZIENNIKIEM.

Co na to Engelking? Prokurator nie odbierał wczoraj telefonów. W jego imieniu wypowiedziała się Edyta Żyła z biura prasowego resortu sprawiedliwości. "Zacytowane w artykule zdanie było tylko fragmentem całej jego wypowiedzi" - wyjaśniła. Dokładna data rozprawy nie została jeszcze wyznaczona.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj