Dziennik Gazeta Prawana logo

Filiżanka Rosenthala już się przedawniła

7 maja 2008, 11:26
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Janusz Kochanowski
Janusz Kochanowski/Inne
Rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski może przestać się przejmować. Warszawska prokuratura nie zajmie się sprawą rzekomej łapówki, którą Kochanowski miał wręczyć lekarzowi - donosi Radio ZET. Kilka miesięcy temu rzecznik ujawnił, że z wdzięczności dał lekarzowi, który operował jego matkę, filiżankę Rosenthala.

"Ewentualne przestępstwo miało miejsce przed 1976 rokiem, a więc się przedawniło" - tłumaczy rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Katarzyna Szeska.

Kilka miesięcy temu na antenie Radia ZET Janusz Kochanowski powiedział: "Ja sam dawałem, gdy mojej mamie robiono operację. Dałem filiżankę Rosenthala, bo lekarz lubił porcelanę".

Gdy rozpętała się afera, w programie "Kropka nad i" Kochanowski tłumaczył potem: "Jak miałem wyrazić podziękowanie komuś i wdzięczność za to, co zrobił dla mojej matki, i pragnienie, żeby się opiekował?".

I właśnie po tych oświadczeniach prokuratura wszczęła postępowanie. Kochanowski mówił póżniej, że żałuje tej wypowiedzi, ale atmosfera antykorupcyjna "zatraciła elementy zdrowego rozsądku".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj