Kobieta podeszła do wózka stojącego przed jedną z kieleckich aptek. Wyjęła z niego śpiące niemowlę, rzuciła o chodnik i szybko uciekła. Razem z dwiema innymi koleżankami wskoczyła do odjeżdżającego autobusu. Matka dziecka była w tym czasie w aptece.

Reklama

Chłopczyk z poważnymi obrażeniami głowy natychmiast trafił do szpitala. Lekarze nie chcą zdradzać szczegółów. Informują jedynie, że niemowlę jest w ciężkim stanie.

Media przez cały wczorajszy dzień podawały rysopis poszukiwanej kobiety. Szukało jej ponad 100 policjantów. Po południu zatrzymali trzy mieszkanki Kielc podejrzewane o zaatakowanie dziecka. Wieczorem zwolnili dwie. Ostatnia usłyszała zarzut usiłowania zabójstwa a sąd postanowił o jej aresztowaniu na trzy miesiące.

Nie wiadomo, dlaczego 21-latka rzuciła niemowlęciem o chodnik. Kobieta odmawia wyjaśnień.