Chwile grozy przeżyli rodzice czteromiesięcznej dziewczynki w Rudzie Śląskiej. Pijany 19-latek rzucił cegłą w wózek, w którym leżała ich córeczka. Tylko cudem nie zrobił krzywdy dziecku. Teraz bezmyślnemu napastnikowi grożą trzy lata więzienia.
Chłopak miał ponad dwa promile alkoholu. Nie potrafił wytłumaczyć policjantom, dlaczego podniósł z ziemi cegłę i rzucił nią w wózek. Trafił w daszek. Niewiele brakowało, a cegła wylądowałaby na czteromiesięcznej dziewczynce. Na szczęście skończyło się tylko na strachu.
Ale dla 19-latka skończy się to gorzej. Noc spędził w areszcie, dziś stanął przed prokuratorem. Usłyszał zarzut sprowadzenia niebezpieczeństwa utraty życia lub zdrowia dziecka. Grożą mu trzy lata więzienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|