Dziennik Gazeta Prawana logo

Zatrzymali Dochnala, bo chciał uciec z Polski

8 sierpnia 2008, 00:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marek Dochnal po wyjściu z aresztu wraca na salony
Marek Dochnal po wyjściu z aresztu wraca na salony/Inne
ABW zatrzymała Marka Dochnala, bo chciał na fałszywych papierach wyjechać z Polski, a miał zakaz opuszczania kraju. Agencji przyszli wieczorem po lobbystę do sopockiej restauracji. Teraz jest on w warszawskim areszcie, skąd trafi do Katowic. Tam ma usłyszeć zarzuty.

Już wiadomo, dlaczego lobbysta Marek Dochnal ponownie trafił za kratki. W specjalnym komunikacie wyjaśnia to sama Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

"Zatrzymania miały miejsce w związku z uzyskaniem przez ABW informacji dotyczących podjęcia przez wymienione osoby działań zmierzających do nielegalnego opuszczenia kraju przez Marka D., na podstawie sfałszowanych dokumentów jednego z krajów strefy Schengen" - informuje ABW.

Według TVP Info, agenci dwoiedzieli się o planach Dochnala z podsłuchu jego rozmów telefonicznych. Adwokat lobbysty zdecydowanie zaprzecza.

"Po co miałby uciekać po kryjomu i fałszować dokumenty? Regularnie stawiał się przecież na dozorze policyjnym. Poza tym granice mógłby przekroczyć samochodem, bez żadnej kontroli" - mówi TVP Info mecenas Jacek Gutkowski.

Dochnala zatrzymano w jednym z najbardziej ruchliwych punktów Sopotu. Dochodziła godz. 22, gdy najpopularniejszym miejskim deptakiem na ulicy Monte Cassino zjechała w stronę morza furgonetka na sygnale. Z piskiem opon zatrzymała się przed restauracją Dom Sushi w kamienicy Trzy Gracje.

Według Informacji DZIENNIKA trzech funkcjonariuszy ABW w kamizelkach kuloodpornych z długą bronią podeszło do stolika, przy którym siedział Marek Dochnal z żoną i dwoma innymi osobami.

"Panowie porozmawiali chwilę między sobą, oficer, który dowodził akcją, konsultował się z kimś przez telefon. Dochnalowi pozwolili pożegnać się z żoną. Nie zakładali mu kajdanek. Wsiedli do samochodu i odjechali" - opowiada DZIENNIKOWI świadek zatrzymania.

Tymczasem ABW w komunikacie dementuje, jakoby w akcji brali udział antyterroryści z długą bronią, a samo zatrzymanie miało charakter demonstracyjny. "Czynności przeprowadzono w sposób profesjonalny i dyskretny, zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania karnego" - informuje Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Adwokat Marka Dochnala zapowiedział, że jeszcze dzisiaj zaskarży decyzję o zatrzymaniu lobbysty. "Nie rozumiem powodów takiego zatrzymania. Pan Dochnal jeszcze w środę był w Warszawie, gdzie stawił się na dozór policyjny. Po co więc było zatrzymywać go w tak widowiskowy sposób, z brygadą antyterrorystyczną przed knajpą w Sopocie" - mecenas Jacek Gutkowski.

Z informacji DZIENNIKA wynika, że postanowienie o zatrzymaniu Dochnala wydał wczoraj gdański wydział przestępczości zorganizowanej prokuratury apelacyjnej. Według ABW z Dochnalem zatrzymano jeszcze jedną osobę.

Marek Dochnal w areszcie spędził trzy i pół roku. Wyszedł na wolność pod koniec stycznia. Jest oskarżony o skorumpowanie byłego posła SLD Andrzeja Pęczaka i podejrzany w sprawie o pranie brudnych pieniędzy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj