Dramat w Strzelinie na Dolnym Śląsku. W stojącą pod szkołą grupkę uczniów wjechał rozpędzony motor. Do szpitala trafiło sześć rannych nastolatek. Na obserwację wysłany został również motocyklista.
Motorem kierował 17-letni chłopak. Gdy próbował wyprzedzić osobowe auto, zderzył się z nim i przewrócił. Rozpędzona maszyna uderzyła w stojące pod szkołą nastolatki. Rannych zostało sześć uczennic w wieku od 16 do 17 lat.
Marta Lachowiecka-Gil ze strzelińskiej policji zapewnia, że życiu dziewczynek nic nie grozi. Są jednak mocno potłuczone. W szpitalu jest również motocyklista. Policja już go przebadała i wiadomo, że 17-latek był trzeźwy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane