Pędził 186 km na godzinę, wyprzedzał na podwójnej ciągłej linii a do tego na przejściu dla pieszych - tak szalał po ulicach Płocka 30-letni motocyklista. Na szczęście, zanim komukolwiek stała się krzywda, do akcji wkroczyła drogówka. Motocyklista od razu stracił prawo jazdy.
W Polsce nie brakuje kierowców i motocyklistów bez wyobraźni. Ale to, co wyprawiał 30-letni mieszkaniec Płocka, mogło przyprawić o drżenie. Pędził na swoim motocyklu prawie 200 km/h i nie miał zamiaru przestrzegać żadnych przepisów.
Na szczęście jego popisy dostrzegli policjanci z drogówki. Udało im się zatrzymać szaleńca.
Motocyklista dostał mandat w wysokości 1000 złotych i 24 punkty karne. Prawa jazdy już nie dostał z powrotem do ręki. To wszystko tylko za trzy minuty jazdy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane