Dziennik Gazeta Prawana logo

Polski Bond zdawał egzamin na prawo jazdy

11 września 2008, 14:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polski Bond zdawał egzamin na prawo jazdy
Inne
Czego się nie robi, żeby zdobyć upragnione prawo jazdy. Zwłaszcza, jeśli to już piąte podejście. W Płocku 18-latek zaliczył testy rewelacyjnie. Niestety dla niego wydało się, że mężczyznę wspierały skomplikowane urządzenia elektroniczne.
fr_1_29666_121390a_537715.jpg
Elektronika znaleziona przy mężczyźnie

Zdradził go zegarek i wystający z rękawa drucik. Chłopak skończył test przed czasem i zgłosił to egzaminatorowi, który zatwierdził wszystkie odpowiedzi. Ale instruktor coś podejrzewał, złapał chłopaka za rękę i zapytał o zegarek. W tym momencie z rękawa wysunęły się jakieś druciki… Po zdającego przyjechała policję.

>>>Zobacz zegarek dla superagenta

Zatrzymany mężczyzna szybko wszystko wyśpiewał. Tak bardzo chciał zdać egzamin, że pojechał szukać pomocy do Warszawy. Tam odnalazł mężczyznę, który obiecał pomoc z zdaniu testów i stuprocentową skuteczność.

Przed egzaminem warszawiak i towarzysząca mu kobieta spotkali się z 18-latkiem niedaleko Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Płocku. W samochodzie "uzbroili" chłopaka jak szpiega wywiadu: dali mu zegarek z kamerą, słuchawki bezprzewodowe, nadajnik - wszystko połączone kabelkami i drucikami schowanymi pod ubraniem.

Wyposażony jak agent pewnie wszedł na salę egzaminacyjną i zasiadł przed komputerem. Maleńkie oko kamery kierował na monitor z pytaniami. Obraz szedł do warszawiaków, którzy błyskawicznie wprost do uzbrojonego w słuchawkę ucha podawali tajny komunikat: wybierz B, zaznacz C…

W komendzie mężczyzna zaprezentował swój rynsztunek. Kiedy zdjął bluzę, okazało się, że kabelkami jest oplątany jak mucha, która wpadła do pajęczej sieci.

Policji nie udało się zatrzymać pomysłowej pary z Warszawy. Zapewne dzięki zamocowanemu na zdającym nadajnikowi usłyszeli, że został zdekonspirowany i szybko uciekli.

>>>Przeczytaj o propozycji prawa jazdy od 21 roku życia

Za podstępne wprowadzenie w błąd funkcjonariusza publicznego i usiłowanie wyłudzenia poświadczenia nieprawdy 18-latek może na trzy lata trafić do więzienia. To na początek, bo jeśli specjaliści orzekną, że znaleziony przy nim sprzęt wymagane jest zezwolenie, odpowie też za użytkowanie nielegalnych urządzeń nadawczo-odbiorczych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj