Dziennik Gazeta Prawana logo

Były dowódca GROM odchodzi z armii

5 listopada 2008, 22:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Były dowódca GROM odchodzi z armii
Inne
Generał dywizji Roman Polko ma dość. Odchodzi z armii i zdejmie wojskowy mundur. Stanie się to jednak dopiero 31 stycznia 2009 roku - ustalił DZIENNIK. Mimo to resort obrony już usunął jego nazwisko z wykazu najwyższych rangą wojskowych służących w polskiej armii. Polko czeka na oferty prywatne z cywila.

Dwukrotny dowódca GROM i były wiceszef BBN czekał na nowy wojskowy etat od lipca. Wtedy zrezygnował ze stanowiska wiceszefa BBN. Wyszło bowiem na jaw, że dorabiał poza pracą bez zgody swojego przełożonego - ministra Władysława Stasiaka.

Będąc prezydenckim urzędnikiem, prowadził płatny wykład dla bankowców i uczył, jak dobierać współpracowników i przewodzić grupie. Wystąpił też w telewizyjnym reality show. Propozycja od Sztabu Generalnego pojawiła się 3 listopada i nie była konkretna. Sztab przeniósł generała do tzw. rezerwy kadrowej. To poczekalnia dla osób, dla których nie ma etatu. Przydziela im się ograniczone obowiązki służbowe albo...żadnych. Polce powierzono koordynację projektu nt. zarządzania kryzysowego w Zarządzie Planowania Operacyjnego SG.

"Rezerwa kadrowa to taka <zamrażarka>. Siedzi się i czeka na stanowisko. Ja za nic nie odpowiadam. Zabieram głos w dyskusji. Równie dobrze mógłbym robić to jako cywil" - mówi DZIENNIKOWI gen. Polko. Dlatego dzień po otrzymaniu propozycji złożył wypowiedzenie. Normalnie okres wypowiedzenia trwałby sześć miesięcy, ale Polko poprosił o jego skrócenie do trzech. "W rezerwie bierze się pieniądze prawie za nic, a praktycznie nie pełni się obowiązków. Źle bym się w tej sytuacji czuł" - mówi.

To już trzecia podobna rezygnacja Polki w jego życiorysie. Po raz pierwszy zdjął mundur i zrezygnował z dowodzenia jednostką GROM, gdy szefem MON był Jerzy Szmajdziński (SLD). Tłumaczył, że to protest przeciwko biurokracji panującej w Sztabie Generalnym, która ogranicza rozwój GROM.

Potem Polko był doradcą prezydenta stolicy Lecha Kaczyńskiego. Po zwycięstwie PiS w wyborach prezydenckich trafił do MSWiA, a potem założył mundur i ponownie został szefem GROM. Błyskawicznie awansował z pułkownika na generała brygady, a potem - dywizji.

Po ostatnich wyborach wielokrotnie podpadł swojemu zwierzchnikowi - szefowi MON Bogdanowi Klichowi. Np. po ogłoszeniu decyzji o wycofaniu wojsk z Iraku do końca października 2008 roku,udzielił wywiadu, w którym stwierdził, że wycofanie nie jest przesądzone. Zaś po katastrofie samolotu CASA zwołał konferencję prasową, na której stwierdził, że szef MON powinien był bezpośrednio poinformować prezydenta o katastrofie samolotu. Prezydent, nie wiedząc o niej, poleciał wtedy do Chorwacji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj