Dziennik Gazeta Prawana logo

Tadeusz Borowski dla otrzeźwienia

2 stycznia 2009, 19:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Opowiadania oświęcimskie" Tadeusza Borowskiego to zdaniem Piotra Siemiona lektura, którą uczniowie powinni czytać - jak się wyraził - "tak, dla otrzeźwienia". Jego kanon obowiązkowych lektur pomieścił także "Cesarza" Ryszarda Kapuścińskiego i "Przygody Koziołka Matołka" Kornela Makuszyńskiego. "Dzisiejszy spór o kanon lektur toczy się w warunkach pełnej dowolności. Dzieciakom można kazać czytać wszystko. I tak zrobią, co zechcą" - twierdzi Piotr Siemion.

Obecna lista lektur szkolnych to wciąż chodzący trup z czasów PRL, kiedy pozycje dobierano pod kątem prania mózgów. Pod hasłami "renesansu" i "humanizmu" tworzono odruch walki z religią, nacisk na "pozytywizm" przyuczał do pokornej służby w realiach niesuwerennego kraju.

Przed drugą wojną (kiedy to "Słowacki nie zachwycał" Gombrowiczowskiej dziatwy), lektury miały mobilizować wieloetniczne masy wokół idei Polskości przez Wielkie P. Ale dzisiejszy spór o kanon lektur toczy się w warunkach pełnej dowolności. Dzieciakom można kazać czytać wszystko. I tak zrobią, co zechcą.

Jeżeli więc zechcą, dzieciaki powinny poczytać sobie - najlepiej bez pośpiechu, ale "ze zrozumieniem" - następujące książeczki:

1. Joseph Conrad, "Nostromo". Powieść przygodowa o cwaniactwie i konieczności wyborów moralnych w społeczeństwie republiki bananowej, zaślepionym powszechną żądzą złota (w tym wypadku konkretnie srebra);

2. Władysław Reymont, "Ziemia obiecana". Jak bosonogie chłopstwo poszło do diabelskich fabryk, a etos szlacheckiego dworku poszedł się... Wprowadzenie do życia w warunkach późnego kapitalizmu.

3. Adam Mickiewicz, "Dziady, część trzecia". Heavy-metalowy dramat o nienawiści do okupanta, a także o narodowych, gniewnych rozrachunkach z Panem Bogiem oraz promoskiewskimi kolaborantami. Histeria na najwyższej nucie. Nastolatki wyczają ten trip.

4. Bp. Ignacy Krasicki, "Bajki". Niech drugoroczni i mniej lotni też coś zrozumieją z lektur. I z życia także.

5. Bolesław Prus, "Lalka". O pogubieniu się Wokulskiego w rolach Polaka, kupca i kochanka.

6. Juliusz Słowacki, "Balladyna". Przybrany w formę leśnej baśni materiał poglądowy o współzawodnictwie w karierze korporacyjnej.

7. Kornel Makuszyński, "Przygody Koziołka Matołka". Bryk dla przyszłych emigrantów zarobkowych do krajów, gdzie nie mówią po polsku.

8. Sławomir Mrożek, "Tango". By dzieci zrozumiały, że nasza inteligencja, owszem, zatańczy z chamem, o ile ten ma władzę czy pieniądze.

9. Stanisław Ignacy Witkiewicz, "Pożegnanie jesieni". Przygotowanie młodzieży do epoki powszechnego tępego konformizmu pod rządami Chińczyków. Fragmenty o seksie i narkotykach da się wyciąć.

10. Mikołaj Rej z Nagłowic, "Żywot człowieka poczciwego". U podstaw sielskiej tradycji, że nasza chata z kraja, a dobrze zjeść też nie jest źle.

11. Stanisław Wyspiański, "Wesele". Jak trwać w wierze, że nasza chata z kraja nawet pod (austriacką) okupacją i w obliczu nadciągającego kataklizmu. Z podkreśleniem wątków pro- i antyalkoholowych.

12. Tadeusz Borowski, "Opowiadania oświęcimskie". Tak, dla otrzeźwienia.

13. Jan Kochanowski, "Fraszki". Inne wiersze też. Mistrzostwo renesansowego fristajlu. Młodym raperom powinny opaść szczęki.

14. "Bogurodzica". W początkach polszczyzny szukajmy zagadki naszej fascynacji ukrytym matriarchatem.

15. Jan Chryzostom Pasek, "Pamiętniki". Kurs warcholstwa dla przyszłych działaczy politycznych i samorządowych. Łacińskie makaronizmy można dla ułatwienia zastąpić angielskimi.

16. Aleksander hr. Fredro, "Mąż i żona", czyli jak stworzyć z własnego życia błahą, acz modną, telenowelę.

17. Tadeusz Konwicki, "Rojsty". Krótka powieść o ucieczce przed NKWD przez zamarznięte lasy. Dla otrzeźwienia.

18. Ryszard Kapuściński, "Cesarz". O mechanizmach murzyńskiego dworu i karierze kapciowego. Polecane dla uczniów elitarnych liceów warszawskich.

19. Bruno Schultz, "Sklepy Cynamonowe". Może w duecie z "Drohobycz, Drohobycz" Henryka Grynberga. Abyśmy pamiętali, że część naszej istoty uległa Zagładzie.

20. Stefan Żeromski, "Przedwiośnie". Jeszcze raz o tym, że sielskość sielskością, a czasami trzeba iść na Belweder.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj