Dziennik Gazeta Prawana logo

Polacy ufają serialowym lekarzom

29 stycznia 2009, 09:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kiedy w serialu "Klan" pojawiła się postać dziadka Władysława cierpiącego na chorobę Alzheimera, do poradni tłumnie zaczęli się zgłaszać starsi ludzie, którzy chcieli dowiedzieć się, czy aby oni też na to nie chorują. Okazuje się, że takie zachowanie telewidzów to standard - 80 procent Polaków porady serialowych lekarzy traktuje jak wyrocznię.

Polacy nie tylko przeżywają problemy zdrowotne bohaterów swoich ulubionych seriali - okazuje się, że oglądając filmy z lekarzami w roli głównej "na serio" podchodzą do ich porad. Kiedy jednej z bohaterek "Na dobre i na złe" życie uratowało wcześniej wykonane badanie USG, lekarze zauważyli, że telewidzowie sami zaczęli częściej z takich badań korzystać.

"Miałam taki przypadek, przyszła do mnie pacjentka, która w "Klanie" zobaczyła jak jedna z bohaterek zachorowała na raka piersi" - mówi DZIENNIKOWI dr Izabela Lemańska z Instytutu Onkologii w Warszawie. "Chciała się przebadać. I wykryto u niej takiego raka! Na szczęście udało się ją wyleczyć. Można powiedzieć, że dzięki temu serialowi" - mówi Lemańska.

"Kiedy w jednym z seriali bohaterka zaczęła używać plastrów antykoncepcyjnych i pytała swoich koleżanek "dlaczego tego nie używają" to krótko po tym zauważyłem, że kobiety częściej pytają się o tę metodę antykoncepcji" - mówi DZIENNIKOWI lekarz ginekolog Jacek Tulinowski.

Takie zachowania telewidzów potwierdzają badania wykonane przez Research International dla telewizji kablowej UPC, z których wynika, że telewizyjne porady pokazywane w serialach, programach dokumentalnych czy reality show o zdrowiu są zdaniem czterech na pięciu Polaków bardzo cenne i przydatne. Okazuje się też, że uwielbiamy oglądać operacje - aż 73 procent Polaków ogląda je bardzo chętnie. Królują tu takie filmy jak "Ostry dyżur" czy "Chirurdzy". Co ciekawe prawie 40 procent Polaków samemu dałoby się podczas operacji sfilmować i pokazać w telewizji.

"Polacy niestety jak mogą unikają wizyt u lekarza, dlatego najchętniej korzystają właśnie z porad i metod leczenia, które zobaczą w telewizji czy internecie. Na dodatek niezwykle ufamy białemu kitlowi i słuchawkom lekarskim i to nam wystarcza" - mówi Tulinowski. "Niestety może być to bardzo niebezpieczne, bo lecząc się samemu w domu czasami można sobie wyrządzić więcej krzywdy niż pożytku".

Tak też uznali włoscy lekarze, którzy którzy niedawno zaprotestowali przeciwko takim filmom jak "Chirurdzy" i zażądali zdjęcia ich z ekranu. Ich zdaniem widzowie za bardzo sugerują się metodami leczenia, które zobaczą w telewizji, a tymczasem są one pełne błędów merytorycznych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj