Grając rolę poczciwego, ale nie zawsze zaradnego taksówkarza, Cyrwus zdobył sławę, której nie każdy mu zazdrości. "To prawda, że wiążą się z nią różne sytuacje. Z miłymi
reakcjami spotykam się głównie w tzw. Polsce B. Jednak w Polsce A - czyli w Warszawie albo Krakowie - " - mówi DZIENNIKOWI Cyrwus.
Na szczególnie kąśliwe żarty pod jego adresem, można natknąć się przeczesując sieć. Na forach internetowych roi się od nicków w stylu "Rysiek z Klanu" albo "oj
Ryśku Ryśku". Na witrynie nonsensopedia.pl można przeczytać, że
Zapytany, czy przeszkadza mu ta internetowa "popularność", odpowiedział: "Nie chodzę po tego typu stronach od bardzo dawna. Kiedyś to sprawdzałem i Dlatego teraz tego unikam".
Granie roli "Ryśka z Klanu" jest też uciążliwe z innego powodu: "Czasami, gdy jadę z Warszawy do Krakowa Gdybym nie odmawiał każdemu kto o to poprosi, nie wysiadłbym w Krakowie o własnych siłach" - mówi Cyrwus.