Zawołanie Grażynki "oj Ryśku, Ryśku" staje się już niemal kultowe. Podobnie, jak sam Rysiek, czyli jej mąż, który wzbudza tyle sympatii, co współczucia. Absurdalność
ich małżeńskiej sytuacji wynika z tego, że - jak zauważył pewien internauta -
>>>Zobacz, jak Jerzy wypędza gangsterów ze swego domu
Ten sam internauta - o nicku Zenon Zabawny - przeprowadził na stronie internetowej www.mmpoznan.pl świetną analizę absurdów polskiego tasiemca. Po pierwsze, zarzuca on
"Klanowi", że
Po drugie, dialogi bywają wyjątkowo niewiarygodne. Elżbieta, żona Jerzego tak poucza go, jak ma rozmawiać ze swoim szefem: "Tylko proszę cię,
Absurdalnie brzmiała też relacja niejakiego Michała, który został dziennikarzem sportowym. Michał . Ciekawe, ile osób słuchałoby jej
naprawdę.
Zenon Zabawny wskazuje też, że . "Serialowy nosiciel wirusa wyrywa laski jedna za drugą - żadnej z nich nie
przeszkadza choroba chłopaka. Ostatnio z jedną z nich nawet spłodził dziecko" - pisze Zabawny.
>>>Przeczytaj więcej o absurdach w
"Klanie"