Dziennik Gazeta Prawana logo

Dywizjon 303 zaatakował... Polaków

4 marca 2009, 09:41
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Dywizjon 303 zaatakował... Polaków
Inne
Zamiast pognębić Polaków, nacjonaliści z Wysp się zbłaźnili. Brytyjska Partia Narodowa na plakacie wzywającym do "nowej bitwy o Anglię" z emigrantami użyła zdjęcia samolotu z II wojny światowej. Jednak nie zauważyła, że to maszyna polskiego Dywizjonu 303, który bronił Londynu przed Luftwaffe.

które zna każdy Brytyjczyk. W 1940 roku od powietrznej bitwy zależały losy Anglii. Gdyby brytyjskie lotnictwo przegrało i zostało zniszczone, Hitler dałby rozkaz do inwazji na Wyspy.

Do hasła narodowcy dołączyli plakat ze zdjęciem brytyjskiego samolotu myśliwskiego Spitfire. Sęk w tym, że , którego piloci zestrzelili najwięcej niemieckich maszyn podczas autentycznej bitwy o Anglię.

>>>Zobacz, jak zbłaźnili się brytyjscy narodowcy

pisząc, że akcja BNP została "zestrzelona".Narodowcy próbowali jeszcze ratować twarz, tłumacząc, że dokładnie wiedzą, co przedstawia ich plakat. "Pokazujemy bitwę o Anglię i nieważne, czy samolot to część polskiego szwadronu, czy innego. . W naszej kampanii nie chodzi przecież o to, czy lubimy Polaków" - mówił rzecznik narodowców Simon Darby.

Kampania BNP wzburzyła za to polityków innych partii. "To absurd, żeby ksenofobiczna partia używała symbolu heroicznej walki Polaków w swojej kampanii. . Ktoś tu nie odrobił lekcji historii. Mówienie o prawdziwej brytyjskości na tle legendarnego polskiego samolotu z czasów wojny jest śmieszne" - powiedział John Hemming z partii liberalnej.

>>>Na tym spitfirze latał Jan Zumbach

Co ciekawe, przyglądając się dokładnie maszynie na plakacie, można ją bardzo dokładnie zidentyfikować - to Spitfire MkVb, których Dywizjon 303 używał dopiero od 1941 roku, czyli rok po bitwie o Anglię, bo wcześniej latał na myśliwcach Hurricane. , kawaler Virtuti Militari, czterokrotnie odznaczony Krzyżem Walecznych i dwukrotnie brytyjskim Distinguished Flying Cross. Zumbach w czasie bitwy o Anglię zestrzelił 8 samolotów wroga, a w całej II wojnie światowej - 13.

O we wtorek wieczorem. Do londyńskiej siedziby Fundacji Stowarzyszenia Lotników Polskich redakcja przysłała bowiem zdjęcie samolotu z prośbą o jego pilną identyfikację.

". Można go znaleźć w siedzibie RAF w podlondyńskim Northolt" - mówi DZIENNIKOWI opowiada pułkownik Andrzej Jeziorski, prezes fundacji, a w czasie wojny pilot bombowca w Dywizjonie 304.

>>>Przeczytaj wywiad z pułkownikiem Jeziorskim

"" - mówi rozbawiony pułkownik.

>>>Zobacz siedzibę RAF w Northolt

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj