Remak i ZRE Katowice modernizacji elektrowni na Isle of Grain. Żaden atak nie był jednak tak brutalny jak ten, który miał miejsce dziś rano.
- krzyczeli bezrobotni Brytyjczycy do uwięzionych w busach Polaków. NIe obyło się też bez obelg.
>>>Na tych lotniskach dyskryminują Polaków
Gdy do wjazdu zbliżał się w białej skodzie Aleksander Panaś, jeden z dyrektorów Remaku, wśród tłumu znów zawrzało. - krzyczał jeden z mężczyzn.
- wyglądali na zdezorientowanych i przestraszonych. Na szczęście która rozproszyła
tłum z drogi wjazdowej na dwie strony jezdni.
Polski kierowca od razu wykorzystał moment i samochód zniknął za bramą elektrowni. Za nim przejechały następne. Poranna prowadzącej do elektrowni.
>>>Zabili Polaka i nie poniosą żadnej kary
Kolejną demonstrację związkowcy planują