Jak ustalił DZIENNIK, poprowadzi go mistrzyni ceremonii żałobnej Anna Borowik lub jej mąż Jacek - . Pożegnanie zacznie się od nastrojowej muzyki - również wybranej przez bliskich, potem mistrz ceremonii rozpocznie uroczystość i wygłosi krótkie wspomnienie o profesorze.
>>>Wałęsa o Relidze: odszedł wspaniały człowiek
". To ona ma w tej kwestii najwięcej do powiedzenia" - mówi DZIENNIKOWI Anna Borowik. Ten punkt może jednak zostać zastąpiony wystąpieniami znanych osobistości, rodziny, przyjaciół, pacjentów.
>>>Obejrzyj galerię zdjęć Zbigniewa Religi
: zarówno tę z wygłoszeniem wspomnienia przez mistrza ceremonii, jak i wystąpieniami innych osób Podejrzewam jednak, że w przypadku profesora Religi zostanie wybrana wersja druga" - przewiduje Borowik.
>>>Dzieło Religi skończy jego syn
Po wygłoszeniu wspomnień o profesorze mistrz ceremonii zapowie przejście na cmentarz. Kompania Honorowa Wojska Polskiego poniesie wieńce i odznaczenia,
Zbigniew Religa zmarł w niedzielę.
Często podkreślał, że jest ateistą. Był wybitnym polskim kardiochirurgiem. . Był ministrem zdrowia w rządzie PiS w latach 2005-2007. Za wybitne zasługi dla polskiej medycyny .
>>> Na pogrzeb Religi wybiera się Kazimierz Marcinkiewicz
p
ANNA BOROWIK*: Rodzina chciała, by był skromny, podejrzewam, że sam profesor też chciałby, aby ceremonia była bez zbędnego blichtru. Ale mamy do czynienia z bardzo znaną i wybitną osobą,
dlatego pewnie nie uda się do końca spełnić tych życzeń. Podejrzewam, że zamiast wspomienia wygłoszonego przez mistrza ceremonii, głos zabiorą przedstawiciele państwa, przyjaciele, być
może również pacjenci, których uratował. Na razie nie ma jeszcze oficjalnej decyzji, ale spodziewam się, że kilka słów o profesorze Relidze podczas uroczystości pogrzebowej będą chcieli
powiedzieć zarówno prezydent, jak i premier.
Dom pogrzebowy jest zarejestrowany na dwie godziny, ale podejrzewam, że uroczystość zakończy się nieco wcześniej.
Moja propozyja jest taka, aby ich uniknąć. Nie przedłużać uroczystości, która dla rodziny i tak jest bardzo trudna. A przecież to właśnie bliscy profesora powinni być najważniejsi tego
dnia.
To za dużo powiedziane. Kilka lat temu prowadziłam ceremonię pogrzebową jego brata. Profesor, choć już pełnił ważne państwowe funkcje, przyjechał na uroczystość sam, bez żadnej ochrony.
Bardzo mnie tym ujął. Najczęściej osoby piastujące podobne stanowiska przyjeżdżają na pogrzeby swich bliskich z pełną obstawą. Dlatego podejrzewam, że prof. Religa gdyby mógł sam o tym
zadecydować, wybrałby bardzo skromy pochówek.
*Anna Borowik, mistrzyni ceremoii żałobnych, która najparwdopodobniej odprawi pogrzeb wybitnego kardiochirurga