Karany był już nie raz, w niektórych restauracjach pozostawiał obsługę z nieuregulowanym rachunkiem na prawie 1000 zł. Po raz ostatni przed aresztowaniem D. zjadł i wypił, częstując innych gości, za niemal 700 zł.

Reklama

>>>Najadł się i napił na koszt restauracji

Został zatrzymany, a sąd skazał go na 30 dni aresztu. Jednak kara nic nie nauczyła obżartucha. W sobotę po wypuszczeniu zza kratek poszedł wprost do restauracji w Wilanowie, gdzie używał sobie do woli. Zamówił kilka kieliszków wódki, wytworne danie z borowików, a na deser wielki lodowy puchar. Wszytko kosztowało prawie 300 zł.

>>>Policjanci bili i okradali restauratorów

Rafał D. na koniec oświadczył, że za nic nie zapłaci, bo nie ma przy sobie pieniędzy. Przybyłemu patrolowi policji 29-latek nie okazał dokumentu tożsamości i podał fałszywy adres. Bezczelny przestępca znów stanie przed sądem.